INFORMACJE PRASOWE 2020
fotos2

31 stycznia w kinach pojawi się „SuperPies i TurboKot”, czyli przezabawna opowieść dla bardzo młodych widzów o najwspanialszych superbohaterach w historii czworonogów. Dystrybutor filmu nie zapomina przy tym o prawdziwych zwierzętach potrzebujących pomocy, postanowił więc wesprzeć darowizną fundację Rasowy Kundel.

Fundacja Rasowy Kundel działa lokalnie już od wielu lat, odnosząc sukcesy na polu psich adopcji. Porzucone zwierzęta, które trafiają pod skrzydła fundacji zostają objęte opieką weterynaryjną i przygotowywane są do adopcji stałej. Celem adopcyjnym jest taki dobór psa do rodziny, by przez wiele lat mogli wspólnie cieszyć się radosnym życiem.

Fundacja, rotacyjnie, ma w swojej pieczy ok. 40 zwierząt. W 2018 roku przyjęto w sumie 117 psów, spośród których 112 znalazło domy. W 2019 przyjęto 137 zwierzaków i one również mają już nowych właścicieli. Fundacja, która opiera swą działalność głównie na domach tymczasowych – obecnie jest ich 21 plus kilka awaryjnych – a w najtrudniejszych przypadkach także na hotelikach, utrzymuje się jedynie z darowizn. Miesięczne koszty fundacji wahają się od 12 do 17 tysięcy złotych. Najwięcej środków pochłania opieka weterynaryjna.

Fundacja puka do wielu drzwi. Być może znajdzie psich przyjaciół także wśród rodziców najmłodszej widowni? Wszelkie informacje można znaleźć na stronie fundacji.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Jak zostać SuperPsem? Wystarczy pół wieku w kosmosie! Po powrocie na Ziemię, lojalny Pies wyrusza na poszukiwania swojego właściciela. Niestety trafia do małego miasteczka, gdzie złowrogi glina Niemilak prowadzi obławę na bezbronne zwierzęta. Z pomocą SuperPsu przychodzi… TurboKot! Wspierani przez nieustraszoną Karotkę, walczą o dobro zwierząt. Zanim jednak wspólnymi siłami odnajdą dom, czeka ich masa przygód, dzięki którym odkryją w sobie moc superbohaterów.

„SuperPies i TurboKot” w kinach od 31 stycznia!

B.B.PR dla Forum Film

fotos1

Już 31 stycznia najmłodsi widzowie będą mieli szansę poznać najwspanialszych superbohaterów w historii czworonogów! „SuperPies i TurboKot” to urocza, przezabawna opowieść o przyjaźni i odwadze, która wyszła spod ręki brytyjskich animatorów. Jej twórca Ben Smith przyznawał, że na pomysł filmu wpadł, gdy zorientował się, że jego dwuletnia córka doskonale kojarzy Batmana czy Spidermana, choć nigdy przecież nie widziała żadnego z nich na ekranie – jest za mała, by oglądać przeznaczone dla dużo starszej widowni produkcje. Zdał sobie jednak sprawę, że maluchy także fascynują się supermocami. Postanowił zatem powołać do życia superbohaterów dla najmłodszych dzieci. Tak pojawił się SuperPies, TurboKot, SuperKrólik i inni superbohaterowie, których pokochają przedszkolaki. Ich rodzice odnajdą za to dyskretnie i z humorem sparodiowane, doskonale sobie znane, ikoniczne postaci.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Jak zostać SuperPsem? Wystarczy pół wieku w kosmosie! Po powrocie na Ziemię, lojalny Pies wyrusza na poszukiwania swojego właściciela. Niestety trafia do małego miasteczka, gdzie złowrogi glina Niemilak prowadzi obławę na bezbronne zwierzęta. Z pomocą SuperPsu przychodzi… TurboKot! Wspierani przez nieustraszoną Karotkę, walczą o dobro zwierząt. Zanim jednak wspólnymi siłami odnajdą dom, czeka ich masa przygód, dzięki którym odkryją w sobie moc superbohaterów.

„SuperPies i TurboKot” w kinach od 31 stycznia!

B.B.PR dla Forum Film

fotos4

25. Bond – „Nie czas umierać”, z Danielem Craigiem wcielającym się już po raz piąty w agenta 007, zadebiutuje 3 kwietnia 2020 roku. Zanim to jednak nastąpi, producenci filmu zapraszają wszystkich chętnych młodych twórców do wzięcia udziału w ogólnoświatowym konkursie na plakat zainspirowany filmami Bondowskimi z Danielem Craigiem. Do finału zostanie zakwalifikowanych w sumie 25 prac. Z tego grona zostanie wybrana ścisła czołówka – 5 najlepszych propozycji, których autorzy otrzymają nagrody pieniężne w wysokości 2 tysięcy funtów! Dla pozostałej dwudziestki przeznaczono po 250 funtów nagrody.

16 stycznia 2020 prace 25 finalistów zostaną zaprezentowane komisji w składzie: producenci Michael G. Wilson i Barbara Broccoli, wykonawca głównej roli Daniel Craig oraz reżyser Cary Fukunaga. To oni wyłonią piątkę zwycięzców konkursu. „Szukamy śmiałych projektów, które uchwycą istotę Jamesa Bonda” – zapowiada Craig w klipie promującym konkurs.

Partnerem konkursu jest platforma talenthouse.com. Wyniki konkursu na wyjątkowy, efektowny i niezaprzeczalnie Bondowski plakat ogłoszone będą w lutym. Czas – start!

[VIDEO] Daniel Craig ogłasza konkurs na Bondowski plakat.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

James Bond opuszcza czynną służbę i cieszy się spokojnym życiem na Jamajce. Tymczasem jednak jego stary przyjaciel Felix Leiter z CIA zwraca się do niego o pomoc. Misja uratowania porwanego naukowca okazuje się o wiele bardziej zdradliwa, niż mogłoby się wydawać i naprowadza agenta 007 na ślad tajemniczego złoczyńcy, dysponującego nową, niezwykle niebezpieczną technologią.

„Nie czas umierać” w kinach od 3 kwietnia!

B.B.PR dla Forum Film

fotos3

Nowy, 25. już Bond, czyli „Nie czas umierać” w kinach pojawi się 3 kwietnia 2020 roku. Jako Bond wystąpi oczywiście Daniel Craig. Reżyserem filmu jest Cary Joji Fukunaga („Detektyw”). W sieci jest już dostępny pierwszy zwiastun filmu – z polskimi napisami. To moment, na który niecierpliwie czekali fani serii.

– Oczekiwanie na nowego Bonda to uczucie, które łączy kolejne pokolenia miłośników kina – mówi Kamil Śmiałkowski, autor książki „Bond. Leksykon”. – Tak jak my dziś czekamy na Bonda numer 25, tak już ponad pół wieku temu widzowie czekali na kolejne części z Seanem Connerym. Daniel Craig w „Nie czas umierać” wciela się w agenta 007 po raz piąty i z pewnością ostatni. Jego czternastoletnia wachta w tajnej służbie Jej Królewskiej Mości to czas odświeżenia serii i kilku zaskakujących zwrotów w jej tworzeniu: w fabułach, postaciach, ekipie. I chyba tego właśnie oczekujemy również po nowym filmie – aby nas zaskoczył. Ale powinien nas zaskoczyć, czerpiąc przy tym pełnymi garściami z wielkiego dziedzictwa Bonda. Dużo nawiązań do tradycji i jednocześnie dużo świeżości to misja niemal niemożliwa, ale w końcu od czego jest agent 007? Musi sobie radzić z podobnymi wyzwaniami. Tak czy inaczej, Bond ma się świetnie i z pewnością „nie czas umierać”.

Ralph Fiennes, Naomie Harris, Rory Kinnear, Léa Seydoux, Ben Whishaw i Jeffrey Wright, wzmocnieni przez Anę de Armas, Daliego Benssalah, Davida Dencika, Lashanę Lynch, Billy’ego Magnussena oraz nagrodzonego Oscarem Ramiego Maleka, to obsada godna 25. odsłony Bonda, a zarazem ostatniego występu Daniela Craiga w tej roli.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

James Bond opuszcza czynną służbę i cieszy się spokojnym życiem na Jamajce. Tymczasem jednak jego stary przyjaciel Felix Leiter z CIA zwraca się do niego o pomoc. Misja uratowania porwanego naukowca okazuje się o wiele bardziej zdradliwa, niż mogłoby się wydawać i naprowadza agenta 007 na ślad tajemniczego złoczyńcy, dysponującego nową, niezwykle niebezpieczną technologią.

„Nie czas umierać” w kinach od 3 kwietnia!

B.B.PR dla Forum Film

fotos3

„Parada słoni, jak na dłoni” – śpiewał swego czasu zespół Maanam. Świat filmu także fascynuje się słoniami, i to od bardzo dawna. Dotyczy to zresztą nie tylko kina familijnego, choć to w filmach dla dzieci słoniom powierza się często główne role. Najnowsza produkcja, która zadebiutuje na naszych ekranach już 6 grudnia, to „Ratujmy Florę” – pełna przygód opowieść o przyjaźni słonicy Flory i dziewczynki o imieniu Dawn.

I tak Flora wpisuje się w długą paradę słoni w kinie familijnym. Pierwszy był „Kala Nag” (1937), ekranizacja fragmentu „Księgi dżungli” Rudyarda Kiplinga. Film opowiadał o hinduskim chłopcu, Toomaiu, który chronił przed przemocą słonia, będącego w jego rodzinie od czterech pokoleń. Niedługo później, bo w 1941, dzieci poznały animowanego słonika „Dumbo”. Słoniątko, o nienaturalnie wielkich uszach, dzięki pomocy i przyjaźni myszy Timothy’ego, przezwyciężało wszelkie przeszkody i udowadniało swą wyjątkowość. Kolejny popularny słoń pojawił się w 1962 roku, a był to „Jumbo”, partnerujący komikowi Jimmy’emu Durante.

„Słonia Marudę” (1969) stworzyła ekipa „Elzy z afrykańskiego buszu”. W paradokumentalnym stylu opowiedziała o parze Anglików, którzy w Kenii spotykają trójkę niesfornych, młodych słoni. Najbardziej przyjazne stosunki bohaterowie nawiązali z najmłodszym, uroczym Marudą. W 1971 powstał serial „Toomai – druh słoni”, czyli nowa wersja „Kala Naga”. Jego akcja toczyła się w sanktuarium słoni na Sri Lance. Powrót do animacji nastąpił wraz z brytyjskim serialem „Słonica Nellie” (1989-1991), w którym różowa słonica uciekała z cyrku, by wrócić do domu.

I wreszcie, zanim na horyzoncie pojawiła się Flora, powstał nawiązujący do klasyki „Dumbo” (2018), w reż. Tima Burtona. Oto w małym, amerykańskim cyrku rodzi się słoniątko o gigantycznych uszach, za sprawą których mały Dumbo potrafi unieść się w powietrze. Kiedy o pierwszym na świecie latającym słoniu robi się głośno, pewien milioner postanawia kupić cyrk… No a teraz mamy Florę!

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Flora jest słoniem cyrkowym, który nie może już wykonywać swoich sztuczek. Bezwzględny zarząd cyrku postanawia pozbyć się zwierzęcia. 14-letnia córka kierownika cyrku, Dawn, wykrada Florę i razem wyruszają w drogę do rezerwatu słoni. Od bezpiecznego azylu dzielą ich setki kilometrów lasów i rwąca rzeka. Czyha na nich dwójka łowców słoni i towarzyszy im nieustanny strach przed porażką. Film odpowiada na pytanie, do czego jesteśmy zdolni w imię prawdziwej przyjaźni.

„Ratujmy Florę” w kinach pojawią się już 6 grudnia!

B.B.PR dla Forum Film

Archiwum informacji prasowych

Projekt i opieka nad serwisem: Scott Tiger S.A.