INFORMACJE PRASOWE 2016
fotos1

Michaela Keatona ("Batman", "Spotlight", "Birdman"), laureata Złotego Globu 2015, zobaczymy wkrótce w roli Raya Kroca, człowieka, który stworzył fastfoodowe imperium McDonald'sa i który dla wielu jest ucieleśnieniem "amerykańskiego snu". Film "McImperium" pojawi się na ekranach 3 lutego.

We wczesnych latach 90. Keaton zrezygnował z roli w "Filadelfii". Objął ją Tom Hanks i zdobył Oscara. Tym razem jest odwrotnie - to Keaton przyjął rolę w "McImperium", gdy wycofał się Tom Hanks, i to on ma teraz szansę, by powalczyć o nagrodę Akademii w najbliższym rozdaniu!

Scenariusz filmu oparto na prawdziwych wydarzeniach. Akcja dzieje się w drugiej połowie lat 50. ubiegłego wieku. 52-letni człowiek interesów, Ray Kroc, walczy o przetrwanie na wymagającym amerykańskim rynku. Do tej pory szczęście nie bardzo mu sprzyjało, ale - jak wiadomo - fortuna kołem się toczy. Wszystko wskazuje na to, że los wreszcie się do niego uśmiechnął. Zanim jednak Kroc stanie się inspiracją dla następnych pokoleń innowatorów, będzie musiał podjąć niejedną trudną decyzję... - Gdy zacząłem czytać scenariusz - mówił Keaton - zastanawiałem się, dlaczego nikt wcześniej nie zrealizował tej historii. Przecież to klasyczna, kapitalistyczna, amerykańska opowieść. Reżyser John Lee Hancock ("Ratując pana Banksa") zaznaczał zaś: - Ten film opiera się na barkach Keatona. Jest on obecny niemal w każdej scenie. Wiedziałem, że będzie świetny. Ale on jest jeszcze lepszy, niż sądziłem.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Ray Kroc (Keaton) to charyzmatyczny biznesman, który od lat walczy o swoje pięć minut sławy. Jednak każdy jego pomysł przeradza się w klęskę, a szanse na realizację marzeń maleją z dnia na dzień. Niespodziewanie otrzymuje zamówienie od nieznanej mu restauracji w Kalifornii. Poznaje braci McDonaldów, którzy wymyślili nowatorski system serwowania jedzenia w 30 sekund od złożenia zamówienia. Ray, zachwycony rewolucyjnym pomysłem, namawia braci do stworzenia sieci restauracji w całych Stanach Zjednoczonych. W miarę rozrastania się fastfoodowego imperium, Ray chce mieć coraz więcej władzy. Jak wiele poświęci, aby zbudować najbardziej rozpoznawalną markę na świecie i stać się jedną z największych osobowości XX wieku?

„McImperium” w kinach od 3 lutego.

B.B.PR dla Forum Film

fotos5

Zainspirowany prawdziwą historią film "Lion. Droga do domu" został wczoraj uhonorowany czterema nominacjami do Złotych Globów w kategoriach: Najlepszy dramat, Najlepszy aktor drugoplanowy (Dev Patel), Najlepsza aktorka drugoplanowa (Nicole Kidman) oraz Najlepsza muzyka (Dustin O'Halloran i Volker Bertelmann).

Patel ("Slumdog. Milioner z ulicy") wcielił się w rolę mieszkającego w Australii Saroo Brierleya, który próbuje odszukać w Indiach swą biologiczną rodzinę. Kidman ("Grace księżna Monako") zagrała jego adopcyjną matkę. Przypomnijmy, że film zdobył już główną nagrodę na tegorocznym festiwalu Camerimage. Ceremonia przyznania Złotych Globów odbędzie się 8 stycznia w Beverly Hilton w Los Angeles.

[VIDEO] Piosenka ze ścieżki dźwiękowej filmu - Sia "Never Give Up"

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Pięcioletni chłopiec gubi się na ulicach Kalkuty, tysiące kilometrów od domu. Napotkanym ludziom nie jest w stanie powiedzieć wiele o sobie. Nie zna swojego nazwiska ani adresu. Zdany wyłącznie na siebie, musi stawić czoło zagrożeniom czyhającym na ulicach wielomilionowego miasta. W najmniej oczekiwanym momencie jego los odmienia para Australijczyków. 25 lat później, już jako mężczyzna, wyrusza na poszukiwanie utraconego domu i rodziny.

„Lion. Droga do domu” w kinach od 2 grudnia.

B.B.PR dla Forum Film

fotos4

2 grudnia do kin wejdzie długo wyczekiwany film "Lion. Droga do domu", nakręcony na podstawie losów Saroo Brierleya, który jako dziecko zaginął w Indiach, oddalając się ponad 1500 km od domu. Już jako dorosły mężczyzna, dysponując zaledwie strzępami wspomnień, Saroo postanowił odszukać biologiczną rodzinę, używając technologii Google Earth. Aby upamiętnić jego historię, firma Google przygotowała właśnie specjalną opcję w aplikacji, dzięki której możemy prześledzić trasę Saroo i poznać fakty związane z tymi niezwykłymi wydarzeniami.

5-letni Saroo wyruszył ze starszym bratem do pracy na dworcu kolejowym. Gdy brat oddalił się na chwilę, chłopiec usnął na peronie a po przebudzeniu wsiadł do jednego z pociągów, który ruszył w nieznane. Podróż zakończyła się po kilkunastu godzinach. Napotkanym ludziom Saroo nie był w stanie powiedzieć wiele. Nie znał swojego nazwiska ani adresu. Zdany wyłącznie na siebie, był zmuszony stawić czoło zagrożeniom czyhającym na ulicach wielomilionowego miasta. W najmniej oczekiwanym momencie jego los odmieniła para Australijczyków. 25 lat później, wspierany przez ukochaną, udał się na poszukiwanie utraconego domu i rodziny. Przyjaciele zasugerowali mu skorzystanie z Google Earth...

Swoje doświadczenia opisał w książce "Lion. Droga do domu" (polskie wydanie Znak Literanova, 2016), która właśnie doczekała się poruszającej ekranizacji. W rolę dorosłego Saroo wciela się Dev Patel ("Slumdog. Milioner z ulicy"), a partnerują mu Nicole Kidman ("Grace księżna Monako") oraz Rooney Mara ("Dziewczyna z tatuażem"). Film został uhonorowany m.in. główną nagrodą na tegorocznym festiwalu Camerimage.

Według Brierleya, film bardzo wiernie oddaje fakty. - Niektóre sceny przedstawiają to, co się wydarzyło, z niezwykłą precyzją - mówił podczas nowojorskiej premiery. - Myślałem, że będę kwestionował wiele rozwiązań, bo to były moje przeżycia i nikt ich w pełni nie zrozumie. Stało się jednak inaczej. Powróciło do mnie wiele wspomnień. Film chwycił mnie za gardło już od pierwszej chwili.

Brierley obliczył, że jechał pociągiem bez przerwy 14 godzin. Odtwarzając swoją podróż, analizował prędkość, z jaką poruszały się konkretne modele pociągów i stworzył promień poszukiwań na podstawie założonego dystansu. Aby prześledzić drogę Saroo, należy ściągnąć aplikację Google Earth i uruchomić opcję Voyager.

[VIDEO] Piosenka ze ścieżki dźwiękowej filmu - Sia "Never Give Up"

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Pięcioletni chłopiec gubi się na ulicach Kalkuty, tysiące kilometrów od domu. Napotkanym ludziom nie jest w stanie powiedzieć wiele o sobie. Nie zna swojego nazwiska ani adresu. Zdany wyłącznie na siebie, musi stawić czoło zagrożeniom czyhającym na ulicach wielomilionowego miasta. W najmniej oczekiwanym momencie jego los odmienia para Australijczyków. 25 lat później, już jako mężczyzna, wyrusza na poszukiwanie utraconego domu i rodziny.

„Lion. Droga do domu” w kinach od 2 grudnia.

B.B.PR dla Forum Film

fotos2

Zjawiskową Nicole Kidman ("Portret damy", "Godziny", "Inni") będziemy mogli oglądać w kinach od 2 grudnia w jej najnowszym filmie "Lion. Droga do domu". Kidman gra tu prawdziwą postać - Australijkę Sue Brierley, która zaadoptowała małego hinduskiego chłopca. Chłopiec, gdy dorośnie (Dev Patel), zapragnie odszukać swą prawdziwą rodzinę... Reżyser filmu Garth Davis, po spotkaniu z Brierley w jej domu w Tasmanii, był przekonany, że zatrudnienie do tej roli Kidman jest wręcz niezbędne. - Spędziłem sporo czasu z Sue i pewnego dnia mnie olśniło. Tak, to powinna zagrać Kidman, bo ma w swej osobowości coś bardzo zbliżonego do Sue. Skontaktowałem się z aktorką i przekonałem się, że moja intuicja była w stu procentach słuszna. Nicole jest nie tylko stuprocentową profesjonalistką, ale jednocześnie niezwykle wrażliwą, pełną empatii osobą. Kidman, która sama jest matką adoptowanych dzieci (Isabella ma już 23 lata, a Connor 21; jej biologiczne dzieci, Sunday Rose i Faith Margaret mają po 8 i 5 lat) powiedziała, że film ten jest "listem miłosnym do jej dzieci" (magazyn "Town and Country"). - Moja bohaterka, Sue, pełna jest bezwarunkowej miłości, jest głęboko macierzyńska, co jest piękne - dodała.

[VIDEO] Nicole Kidman o filmie.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Pięcioletni chłopiec gubi się na ulicach Kalkuty, tysiące kilometrów od domu. Napotkanym ludziom nie jest w stanie powiedzieć wiele o sobie. Nie zna swojego nazwiska ani adresu. Zdany wyłącznie na siebie, musi stawić czoło zagrożeniom czyhającym na ulicach wielomilionowego miasta. W najmniej oczekiwanym momencie jego los odmienia para Australijczyków. 25 lat później, już jako mężczyzna, wyrusza na poszukiwanie utraconego domu i rodziny.

„Lion. Droga do domu” w kinach od 2 grudnia.

B.B.PR dla Forum Film

fotos2

Pochodzący z Australii wybitny operator Greig Fraser, autor zdjęć do filmu "Lion. Droga do domu" (na ekranach w Polsce od 2 grudnia), otrzymał Złotą Żabę w konkursie głównym zakończonego w ostatnią sobotę 24. Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych Camerimage. Fraser, który pracuje obecnie nad kolejnym filmem, nie mógł przybyć na finałową galę w Bydgoszczy osobiście, lecz nagrał swoją wypowiedź. - Chciałbym być teraz z wami, ale niestety wezwały mnie już obowiązki zawodowe - mówił. - Otrzymanie Złotej Żaby jest dla mnie niesamowitym doświadczeniem. Od dawna traktuję festiwal Camerimage jako najważniejszy na świecie. Wspiera on filmowców, a przede wszystkim autorów zdjęć.

Zdjęcia do opartego na prawdziwych wydarzeniach filmu "Lion. Droga do domu" realizowano w Indiach - w Kalkucie, Bengalu i w stanie Madya Pradesh, a następnie w Australii. Fraser ("Wróg numer 1", "Foxcatcher", "Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie") zaprzyjaźniony jest z reżyserem filmu Garthem Davisem od dwóch dekad. Davis, który mówił o porozumieniu z Fraserem jako o "telepatycznym" i "braterskim", wizualną koncepcję filmu tworzył w ścisłej współpracy z operatorem. Obaj mocno skoncentrowali się na tym, by przekonująco opowiedzieć kluczową dla filmu historię pięciolatka zagubionego w wielkim mieście. Pragnęli, by publiczność mogła się z jego doznaniami jak najlepiej utożsamić. - Kamera na wysokości oczu małego chłopca, filmowanie z tej perspektywy, to było prawdziwe techniczne wyzwanie - wyznawał reżyser. - Zdecydowaliśmy się na kontrast. W scenach z Indii przyjęliśmy niejako wewnętrzną perspektywę naszego małego bohatera. W drugiej części, w Tasmanii, wyeksponowaliśmy przestrzeń, morze i rzekę.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Pięcioletni chłopiec gubi się na ulicach Kalkuty, tysiące kilometrów od domu. Napotkanym ludziom nie jest w stanie powiedzieć wiele o sobie. Nie zna swojego nazwiska ani adresu. Zdany wyłącznie na siebie, musi stawić czoło zagrożeniom czyhającym na ulicach wielomilionowego miasta. W najmniej oczekiwanym momencie jego los odmienia para Australijczyków. 25 lat później, już jako mężczyzna, wyrusza na poszukiwanie utraconego domu i rodziny.

„Lion. Droga do domu” w kinach od 2 grudnia.

B.B.PR dla Forum Film

"Lion. Droga do domu": gwiazdor "Slumdoga" walczy o rolę

07.11.16

fotos1

Mały chłopiec błąka się po ulicach wielkiego miasta... To może zdarzyć się wszędzie, ale jeśli rzecz dzieje się w Kalkucie, jego los staje się tym bardziej dramatyczny. W Indiach ok. 80 tys. dzieci rocznie uznaje się za zaginione! Czy mały Saroo może liczyć na jakąkolwiek pomoc? "Lion. Droga do domu" (w kinach od 2 grudnia) to prawdziwa historia wychowanego w Australii hinduskiego chłopca, który po wielu latach postanowił odszukać swą biologiczną rodzinę. Poruszający, pełen emocji i niezwykłej energii film jest dziełem producentów nagrodzonego Oscarem "Jak zostać królem". W obsadzie znaleźli się: fenomenalny brytyjski aktor o hinduskich korzeniach Dev Patel ("Slumdog. Milioner z ulicy", "Hotel Marigold"), Rooney Mara ("Dziewczyna z tatuażem") oraz Nicole Kidman ("Grace księżna Monako").

Grający dorosłego Saroo Dev Patel mocno walczył o rolę po lekturze scenariusza. Reżyser Garth Davis (serial "Top of the Lake") tak o tym opowiadał: - Dev słyszał, nad czym pracujemy i niemal wdarł się do domu scenarzysty Luke'a Davisa w Los Angeles, gdzie pisaliśmy. Przedstawił się i z pasją mówił o roli. Zrobiliśmy mu dość długi kamerowy test. To było to! Dev po prostu lśnił.

Producentka Angie Fielder dodawała: - Potrafił przekonać widzów, że żyją w nim doświadczenia małego Saroo i jednocześnie jest w wielkiej mierze Australijczykiem obdarzonym dość typowym dla tej nacji łobuzerskim poczuciem humoru. Patel, by upodobnić się fizycznie do prawdziwego Saroo, który jest mężczyzną dość potężnej postury, stosował specjalną dietę i intensywnie ćwiczył. Pracował także pod kierunkiem trenerów językowych nad wiarygodnym, a trudnym do opanowania, australijskim akcentem. - Tak, nie zaprzeczam, zabiegałem o tę rolę - wyznał. - Uważam, że ta historia jest niezwykła i zarazem dotyka ważnych współczesnych spraw, jak kształtowanie się tożsamości.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Pięcioletni chłopiec gubi się na ulicach Kalkuty, tysiące kilometrów od domu. Napotkanym ludziom nie jest w stanie powiedzieć wiele o sobie. Nie zna swojego nazwiska ani adresu. Zdany wyłącznie na siebie, musi stawić czoło zagrożeniom czyhającym na ulicach wielomilionowego miasta. W najmniej oczekiwanym momencie jego los odmienia para Australijczyków. 25 lat później, już jako mężczyzna, wyrusza na poszukiwanie utraconego domu i rodziny.

„Lion. Droga do domu” w kinach od 2 grudnia.

B.B.PR dla Forum Film

Kristen Wiig w "Asach bez kasy" - komedia jest kobietą!

21.10.16

fotos4

Kristen Wiig, choć jest wszechstronną aktorką, występuje głównie w komediach. Najbardziej znany tytuł z jej filmografii - "Druhny" (2011), przyniósł jej nominację do Złotego Globu dla najlepszej aktorki i nominację do Oscara za współautorstwo scenariusza. Tymczasem już od dzisiaj (piątek, 21 października) możemy oglądać Wiig w opartej na prawdziwych wydarzeniach komedii "Asy bez kasy", gdzie wciela się w członkinię dość nietypowego gangu. Do swej interpretacji postaci kieszonkowej femme fatale, Kelly Campbell, Wigg wniosła ton empatii. - W naszej wersji tej historii bohaterowie to niezbyt mądrzy ludzie o wielkich sercach - mówiła. - Kelly nie decyduje się na rabunek z nudy. Ona szuka w życiu czegoś ważnego. Partnerem Wiig jest w "Asach bez kasy" Zach Galifianakis (cykl "Kac Vegas"), grający świeżo upieczonego przestępcę. - Po prostu on ją pokochał, a ona jego - tłumaczyła relację tej dwójki aktorka. Sceny z udziałem Wiig i Galifianakisa mają często slapstickowy charakter podszyty surrealistycznym humorem. Galifianakis chwalił sobie pracę z Wiig: - Pracowaliśmy razem już wcześniej, ale główny partner na ekranie zawsze budzi niepokój - czy pojawi się chemia. Pojawiła się. Kristen potrafi szarżować, ale w najlepszy z możliwych sposobów.

[VIDEO] Poznaj "geniuszy zbrodni".

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Dave (Galifianakis), mimo społecznego niedopasowania, stara się rzetelnie wykonywać pracę konwojenta. Dzień w dzień transportuje cudze miliony, marząc o własnej fortunie i o zdobyciu serca koleżanki z pracy (Wiig). Fantazje przeradzają się w rzeczywistość, gdy Steve wraz ze wspólnikami decyduje się ukraść pieniądze zdeponowane w skarbcu firmy przewozowej. Potencjał kryminalny nowo zawiązanej szajki jest bardzo niski, ale akcja kończy się niespodziewanym sukcesem. Świeżo upieczonych przestępców od pełni szczęścia dzielą jednak tysiące policjantów i agentów federalnych. Najtrudniejsze więc jeszcze przed nimi, bo żyjąc w ukryciu ciężko wydawać miliony i pozostać niezauważonym.

„Asy bez kasy” w kinach od 21 października.

B.B.PR dla Forum Film

Zach Galifianakis bierze ślub, zobacz wideo z sesji zdjęciowej!

14.10.16

fotos3

Już 21 października na nasze ekrany trafi komedia "Asy bez kasy", z gwiazdą cyklu "Kac Vegas" Zachem Galifianakisem w roli dość szczególnego przestępcy. Jego bohater, David Scott Ghantt, kierowca opancerzonej furgonetki przewożącej pieniądze, postanawia je ukraść... W przestępczej akcji pomaga mu jego ukochana, pracownica tej samej firmy, Kelly Campbell (znana z filmu "Druhny" Kristen Wiig). Historia, choć mocno komediowa, oparta jest na prawdziwych wydarzeniach z 1997 roku. Szajka Ghantta zyskała sławę, okazała się bowiem prawdziwym gangiem Olsena! Żartowała z niej cała Ameryka, a teraz śmiać się będą również widzowie w Polsce.

[VIDEO] Sesja ślubna Zacha Galifianakisa.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Dave (Galifianakis), mimo społecznego niedopasowania, stara się rzetelnie wykonywać pracę konwojenta. Dzień w dzień transportuje cudze miliony, marząc o własnej fortunie i o zdobyciu serca koleżanki z pracy (Wiig). Fantazje przeradzają się w rzeczywistość, gdy Steve wraz ze wspólnikami decyduje się ukraść pieniądze zdeponowane w skarbcu firmy przewozowej. Potencjał kryminalny nowo zawiązanej szajki jest bardzo niski, ale akcja kończy się niespodziewanym sukcesem. Świeżo upieczonych przestępców od pełni szczęścia dzielą jednak tysiące policjantów i agentów federalnych. Najtrudniejsze więc jeszcze przed nimi, bo żyjąc w ukryciu ciężko wydawać miliony i pozostać niezauważonym.

„Asy bez kasy” w kinach od 21 października.

B.B.PR dla Forum Film

"Asy bez kasy": Zach Galifianakis, czyli powrót z Las Vegas

11.10.16

fotos2

Czy tylko zawodowiec może ukraść 17 mln dolarów z pancernego skarbca? Nic podobnego. Oto ekipa, która stoi za jednym z najsłynniejszych rabunków w historii USA, czyli "Asy bez kasy". Na jej czele stoi kierowca opancerzonej furgonetki David Scott Ghantt. W tę postać wciela się gwiazdor komedii "Kac Vegas" Zach Galifianakis. Na polskich ekranach film zadebiutuje 21 października.

Galifianakis to komik, który odnajduje się w bardzo różnych dziedzinach twórczości: stand-up comedy, internet, reklama, prześmiewcze utwory muzyczne. Energię czerpie zarówno z autoironii i tradycji anarchizującej zgrywy rodem z lat 60., jak i kontrolowanej prowokacji. Kreacja powodującego wieczne kłopoty balangowicza z cyklu "Kac Vegas", którą w różnych wariantach i wcieleniach powtarza Galifianakis, to mistrzowski popis aktorski bystrego satyryka, w razie potrzeby umiejącego być także aktorem dramatycznym. - Na pewno nie zamierzam zostać gwiazdą hollywoodzką ze świtą i agentem prasowym. To jeden z najgłupszych sposobów spędzenia życia - mówił aktor. I cieszył się, że sława przyszła dopiero po czterdziestce, bo po tylu latach ciężkiej pracy nabrał do niej i do siebie zbawiennego dystansu.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Dave (Galifianakis), mimo społecznego niedopasowania, stara się rzetelnie wykonywać pracę konwojenta. Dzień w dzień transportuje cudze miliony, marząc o własnej fortunie i o zdobyciu serca koleżanki z pracy (Wiig). Fantazje przeradzają się w rzeczywistość, gdy Steve wraz ze wspólnikami decyduje się ukraść pieniądze zdeponowane w skarbcu firmy przewozowej. Potencjał kryminalny nowo zawiązanej szajki jest bardzo niski, ale akcja kończy się niespodziewanym sukcesem. Świeżo upieczonych przestępców od pełni szczęścia dzielą jednak tysiące policjantów i agentów federalnych. Najtrudniejsze więc jeszcze przed nimi, bo żyjąc w ukryciu ciężko wydawać miliony i pozostać niezauważonym.

„Asy bez kasy” w kinach od 21 października.

B.B.PR dla Forum Film

Blisko ćwierćmilionowy wynik "Wołynia" po pierwszym weekendzie w kinach!

11.10.16

fotos8

Film "Wołyń" w reżyserii Wojtka Smarzowskiego przyciągnął do kin w pierwszy weekend wyświetlania blisko 230 000 widzów. To najlepszy wynik frekwencyjny wśród filmów historycznych ostatnich lat. Dla porównania, "Miasto '44" (2014) obejrzało w weekend otwarcia 191 900 widzów; "Kamienie na szaniec" (2014) - 105 558 widzów (dane wg Boxoffice.pl).

Film zebrał niezwykle entuzjastyczne recenzje, zarówno wśród krytyków, jak i widzów. Podkreślane są jego walory artystyczne, ale przede wszystkim wiarygodność przedstawionego świata dawnych Kresów wschodnich i wydarzeń historycznych. - Wielkie gratulacje dla reżysera i producentów za odwagę i determinację - mówi Sławomir Salamon, szef firmy dystrybucyjnej Forum Film Poland. - Wynik frekwencyjny potwierdza, że "Wołyń" jest filmem ważnym, potrzebnym i bardzo oczekiwanym przez polskich widzów. To lektura obowiązkowa - dodaje.

[VIDEO] Nowy zwiastun do linkowania z Youtube.

Akcja filmu "Wołyń" rozpoczyna się wiosną 1939 roku w małej wiosce zamieszkałej przez Ukraińców, Polaków i Żydów. Zosia Głowacka ma 17 lat i jest zakochana w swoim rówieśniku, Ukraińcu Petrze. Ojciec postanawia jednak wydać ją za bogatego polskiego gospodarza Macieja Skibę, wdowca z dwójką dzieci. Wkrótce wybucha wojna i dotychczasowe życie wioski odmienia najpierw okupacja sowiecka, a później niemiecki atak na ZSRR. Zosia staje się świadkiem, a następnie uczestniczką tragicznych wydarzeń wywołanych wzrastającą falą ukraińskiego nacjonalizmu. Kulminacja ataków nadchodzi latem 1943 roku. Pośród morza nienawiści Zosia próbuje ocalić siebie i swoje dzieci.

„Wołyń” w kinach od 7 października.

B.B.PR dla Forum Film

Nagroda TVP dla filmu "Wołyń"

06.10.16

fotos7

Producenci filmu "Wołyń" odebrali nagrodę przyznaną 4 października 2016 r. przez Prezesa Zarządu Telewizji Polskiej S.A. Nagroda została przyznana dla filmu "Wołyń" jako "dzieła dotykającego traumatycznych wydarzeń w życiu narodu i kierującego się szczególnie cenną dla TVP misją obrony polskiej tożsamości oraz przywracania pamięci historycznej".

Wspólną decyzją twórców i producentów filmu, nagroda zostanie przekazana na rzecz Fundacji Niepodległości w Lublinie, w ramach której, pod kierunkiem dr. Leona Popka, organizowane są corocznie akcje poszukiwania miejsc pochówku ofiar rzezi wołyńskiej i porządkowania miejsc pamięci; a także na rzecz Towarzystwa Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej z siedzibą w Lublinie, które wspiera dialog i pojednanie polsko-ukraińskie. Premiera filmu "Wołyń" zaplanowana jest na 7 października.

informacja własna

"Asy bez kasy" - nowa data premiery: 21 października!

05.10.16

fotos1

Gatunek "heist movies", czyli historie napadów, od zarania kina fascynują publiczność, zwłaszcza amerykańską. Pierwszy western, "Napad na pociąg" z 1903 roku, był rekonstrukcją słynnego skoku bandy Butcha Cassidy'ego z sierpnia 1900 roku w okolicach Table Rock w Wyoming. Scenariusz szalonej komedii "Asy bez kasy", która na ekrany trafi 21 października, również oparto na prawdziwych wydarzeniach, zapoczątkowanych napadem na opancerzoną ciężarówkę firmy Loomis Fargo w Charlotte (Północna Karolina) w 1997 roku. Zrabowano wówczas ponad 17,3 miliona dolarów. W tamtym momencie nikt nie podejrzewał, że okoliczności napadu okażą się tak zabawne, iż śmiać się będzie cała Ameryka...

W "Asach bez kasy" w głównej roli wystąpił gwiazdor "Kac Vegas" Zach Galifianakis, wspierany przez Owena Wilsona ("Stażyści), Jasona Sudeikisa ("Millerowie") oraz Kristen Wiig ("Druhny").

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Dave (Galifianakis), mimo społecznego niedopasowania, stara się rzetelnie wykonywać pracę konwojenta. Dzień w dzień transportuje cudze miliony, marząc o własnej fortunie i o zdobyciu serca koleżanki z pracy (Wiig). Fantazje przeradzają się w rzeczywistość, gdy Steve wraz ze wspólnikami decyduje się ukraść pieniądze zdeponowane w skarbcu firmy przewozowej. Potencjał kryminalny nowo zawiązanej szajki jest bardzo niski, ale akcja kończy się niespodziewanym sukcesem. Świeżo upieczonych przestępców od pełni szczęścia dzielą jednak tysiące policjantów i agentów federalnych. Najtrudniejsze więc jeszcze przed nimi, bo żyjąc w ukryciu ciężko wydawać miliony i pozostać niezauważonym.

„Asy bez kasy” w kinach od 21 października.

B.B.PR dla Forum Film

Jakubik o "Wołyniu": tego filmu nie będziemy się wstydzić!

28.09.16

fotos6

Już od 7 października w kinach oglądać będziemy najnowszy film Wojtka Smarzowskiego ("Drogówka", "Pod Mocnym Aniołem") - "Wołyń". - Myślę, że to jedna z nielicznych polskich produkcji, której pod względem filmowego rozmachu nie będziemy się wstydzić - mówi grający pierwszoplanową rolę Macieja Skiby Arkadiusz Jakubik ("Dom zły", "Jesteś bogiem"). - Pierwszy raz brałem udział w takim filmie: setki statystów, grupy rekonstrukcyjne, czołgi, działa, transportery opancerzone. Rzeczywiście, realizacja filmu była skomplikowana (80 dni zdjęciowych), czasem wręcz niebezpieczna i wymagała od ekipy, w tym aktorów, wielkiego zaangażowania. Arkadiusz Jakubik schudł do roli Skiby aż 15 kilo. Aktor przyznaje, że już po dwóch dniach pracy "czuł się rozwalony" intensywnością doznań na planie. - Punktem wyjścia jest tu klasyczny miłosny trójkąt - zdradza. - Ale powracało do mnie pytanie, czego trzeba, by ludzie posunęli się do tak nieprawdopodobnego bestialstwa, czy tylko chorej idei czy też jakiegoś impulsu, żeby te złe siły uruchomić.

[VIDEO] Arek Jakubik o filmie.

[VIDEO] Nowy zwiastun do linkowania z Youtube.

Akcja filmu "Wołyń" rozpoczyna się wiosną 1939 roku w małej wiosce zamieszkałej przez Ukraińców, Polaków i Żydów. Zosia Głowacka ma 17 lat i jest zakochana w swoim rówieśniku, Ukraińcu Petrze. Ojciec postanawia jednak wydać ją za bogatego polskiego gospodarza Macieja Skibę, wdowca z dwójką dzieci. Wkrótce wybucha wojna i dotychczasowe życie wioski odmienia najpierw okupacja sowiecka, a później niemiecki atak na ZSRR. Zosia staje się świadkiem, a następnie uczestniczką tragicznych wydarzeń wywołanych wzrastającą falą ukraińskiego nacjonalizmu. Kulminacja ataków nadchodzi latem 1943 roku. Pośród morza nienawiści Zosia próbuje ocalić siebie i swoje dzieci.

„Wołyń” w kinach od 7 października.

B.B.PR dla Forum Film

Smarzowski: "Wołyń" to dla mnie najważniejszy film!

21.09.16

fotos5

Dla Wojtka Smarzowskiego ("Dom zły", "Drogówka", "Pod Mocnym Aniołem"), jego najnowszy film - "Wołyń" (w kinach od 7 października), jest najważniejszym, a zarazem najtrudniejszym w całej karierze. - Ten film jest dla mnie najważniejszy; tak jestem zaprogramowany. Nie cofam się, nie patrzę wstecz, tylko do przodu - mówi reżyser. - To na pewno najtrudniejszy film, który robiłem. Wynika to z dużej ilości statystów, dużej ilości dni zdjęciowych, rozrzuconej scenografii, z pracy z dziećmi. Najtrudniejsze było dla mnie to, jak przeprowadzić dzieci, tych małych aktorów, przez tę historię.

Twórca podkreśla również, że masowe zbrodnie, do których doszło w 1943 i 1944 roku na Wołyniu, nadal wielu ludziom nie są znane: - Według badań, połowa Polaków deklaruje, że nie wie, co się wydarzyło na Kresach. A połowa z tych, którzy deklarują, że wiedzą, to wiedzą źle. "Wołyń" ma szansę tę sytuację zmienić. Ale to nie tylko film o tragicznej historii, to przede wszystkim opowieść o uczuciach: - Wydaje mi się, że widz, który pójdzie na ten film, dostanie bardzo dużą porcję emocji i wzruszeń, nie tylko wiedzy - deklaruje reżyser.

[VIDEO] Wojtek Smarzowski o filmie.

[VIDEO] Nowy zwiastun do linkowania z Youtube.

Akcja filmu "Wołyń" rozpoczyna się wiosną 1939 roku w małej wiosce zamieszkałej przez Ukraińców, Polaków i Żydów. Zosia Głowacka ma 17 lat i jest zakochana w swoim rówieśniku, Ukraińcu Petrze. Ojciec postanawia jednak wydać ją za bogatego polskiego gospodarza Macieja Skibę, wdowca z dwójką dzieci. Wkrótce wybucha wojna i dotychczasowe życie wioski odmienia najpierw okupacja sowiecka, a później niemiecki atak na ZSRR. Zosia staje się świadkiem, a następnie uczestniczką tragicznych wydarzeń wywołanych wzrastającą falą ukraińskiego nacjonalizmu. Kulminacja ataków nadchodzi latem 1943 roku. Pośród morza nienawiści Zosia próbuje ocalić siebie i swoje dzieci.

„Wołyń” w kinach od 7 października.

B.B.PR dla Forum Film

Ethan Hawke jako jeden z "Siedmiu wspaniałych"

20.09.16

fotos4

Nową wersję klasycznego westernu z 1960 roku - "Siedmiu wspaniałych", którą w kinach oglądać będziemy od 23 września, nakręcił Antoine Fuqua ("Dzień próby", "Bez litości", "Do utraty sił"). U boku grającego główną rolę Denzela Washingtona ("Malcolm X", "American Gangster") wystąpił Ethan Hawke ("Boyhood"). Obaj aktorzy spotkali się już wcześniej na planie u Fuquy w "Dniu próby", co przyniosło im niemałe uznanie: ten pierwszy otrzymał Oscara za rolę pierwszoplanową, ten drugi nominację za rolę drugoplanową. Nic dziwnego, że Hawke był entuzjastycznie nastawiony do nowego wspólnego projektu: - Po pokazie "Bez litości" złapał mnie za marynarkę i powiedział, że jeśli rzeczywiście robimy "Siedmiu wspaniałych", to on w ciemno przyjmie każdą rolę - wspominał reżyser.

Rolą tą okazał się strzelec wyborowy Goodnight Robicheaux. - To prawdziwie zagubiona dusza. Po wojnie secesyjnej prawdopodobnie nigdy nie wrócił do domu, tylko włóczy się po Zachodzie. Lekceważy kwestie życia i śmierci. Myślę, że wskutek wojennych przeżyć cierpi na coś w rodzaju stresu pourazowego. Jako strzelec wyborowy zabijał ludzi jak muchy - mówił Hawke o swej postaci. - Opowieść została wpisana w ramy starego archetypu o śmiałkach, którzy porywają się na niemożliwe - z takich opowieści wywodzi się "Siedmiu wspaniałych", ale i "Parszywa dwunastka" - dodawał.

[VIDEO] Ethan Hawke

[VIDEO] Denzel Washington

[VIDEO] Chris Pratt

[VIDEO] Drugi zwiastun do linkowania z Youtube.

Armia bandytów terroryzuje małą wioskę na pograniczu amerykańsko-meksykańskim. Zrozpaczeni farmerzy zwracają się z prośbą o pomoc do grupy rewolwerowców. Siedmiu najemników postanawia stawić czoło przeważającym siłom przeciwnika, choć wydają się nie mieć szans. Czy najtwardsi rewolwerowcy będą w stanie uwolnić wioskę spod bandyckich rządów? Czy zapewnią mieszkańcom spokój i bezpieczeństwo?

„Siedmiu wspaniałych” w kinach od 23 września.

B.B.PR dla Forum Film

"Siedmiu wspaniałych", czyli Denzel Washington po raz pierwszy na Dzikim Zachodzie

16.09.16

fotos3

Klasyczny western "Siedmiu wspaniałych" (1960) doczekał się właśnie nowej wersji, w reżyserii Antoine'a Fuqua ("Dzień próby", "Bez litości", "Do utraty sił"). Nowych "Siedmiu wspaniałych" oglądać będziemy na ekranach od 23 września. Główną rolę zagrał Denzel Washington ("Bez litości", "Malcolm X", "American Gangster"), który po raz pierwszy w swej długiej karierze pojawia się w westernie.

Jak podkreślał producent filmu Todd Black, to był jeden z kilku powodów, dla których aktor przyjął propozycję: - Nie zrobił nigdy westernu, rzadko występuje w filmach, gdzie bohater jest zbiorowy, no i ufa Antoine'owi. A poza tym znany jest z tego, że zawsze szuka czegoś, czego nie robił do tej pory. W przeciwieństwie do reżysera, od dzieciństwa zafascynowanego westernami, Washington nie jest ich wielkim znawcą. Wspominał, że jego ojciec był pastorem i w domu nie oglądało się zbyt wielu filmów: - Nigdy nie widziałem "Siedmiu wspaniałych", nie wiem, co oznacza słowo "kultowy", po prostu czytam scenariusz i staram się jak najlepiej zrozumieć opisaną w nim postać - stwierdził. Tak więc jego bohater, samotny mściciel Sam Chisolm, nie jest wzorowany na postaci wykreowanej w 1960 przez Yula Brynnera. Choć akcja filmu toczy się na Dzikim Zachodzie, dla Washingtona "Siedmiu Wspaniałych" to przede wszystkim uniwersalna opowieść o człowieku, który, choć niejedno ma na sumieniu, postanawia ratować niewinnych ludzi przed przemocą: - Ten film pokazuje, co się dzieje w miejscach, gdzie rządzi bezprawie i chaos. Mężczyźni tacy jak nasza tytułowa siódemka próbują odnaleźć w tym wszystkim sens i ład.

[VIDEO] Drugi zwiastun do linkowania z Youtube.

Armia bandytów terroryzuje małą wioskę na pograniczu amerykańsko-meksykańskim. Zrozpaczeni farmerzy zwracają się z prośbą o pomoc do grupy rewolwerowców. Siedmiu najemników postanawia stawić czoło przeważającym siłom przeciwnika, choć wydają się nie mieć szans. Czy najtwardsi rewolwerowcy będą w stanie uwolnić wioskę spod bandyckich rządów? Czy zapewnią mieszkańcom spokój i bezpieczeństwo?

„Siedmiu wspaniałych” w kinach od 23 września.

B.B.PR dla Forum Film

"Wołyń" - pierwsi widzowie dzielą się wrażeniami

15.09.16

fotos4

Reżyser znany z bezkompromisowości w obnażaniu zła - Wojtek Smarzowski ("Dom zły", "Drogówka", "Pod Mocnym Aniołem") miał odwagę podjąć nieobecny do tej pory w polskim kinie temat tragicznych wydarzeń na Wołyniu w latach 1943-1944.

Pierwszymi widzami jego nowego filmu, który na ekrany trafi 7 października, były pary polsko-ukraińskie. Ich reakcje na "Wołyń" zarejestrowała kamera. Niektórym z widzów trudno było ukryć głębokie emocje, wzruszenie, a nawet łzy. Przyznawali, że dotychczas Wołyń kojarzył się im niemal wyłącznie z regionem geograficznym. Po obejrzeniu "Wołynia" nazwa ta nabrała dla nich zupełnie nowych znaczeń. "Teraz, po tym filmie, to jest dla mnie bardzo ciężkie słowo" - mówiła młoda Ukrainka, jedna z uczestniczek przedpremierowego seansu. "Przez dziesięciolecia o tym było bardzo cicho. Za czasów Związku Radzieckiego, jak ja się uczyłem historii, o tym się nie mówiło w ogóle - dodawał jej rodak. - Im więcej będzie świadectw miłości, wyrozumiałości, tym szybciej ta rana się zagoi". "Róbmy wszystko, co możliwe, by do tego nie doszło nigdy więcej" - podsumował inny z zaproszonych na projekcję gości.

Jak podkreślał reżyser Wojtek Smarzowski, "ten film ma być mostem, a nie murem".

[VIDEO] Reakcje par polsko-ukraińskich.

[VIDEO] Nowy zwiastun do linkowania z Youtube.

Akcja filmu "Wołyń" rozpoczyna się wiosną 1939 roku w małej wiosce zamieszkałej przez Ukraińców, Polaków i Żydów. Zosia Głowacka ma 17 lat i jest zakochana w swoim rówieśniku, Ukraińcu Petrze. Ojciec postanawia jednak wydać ją za bogatego polskiego gospodarza Macieja Skibę, wdowca z dwójką dzieci. Wkrótce wybucha wojna i dotychczasowe życie wioski odmienia najpierw okupacja sowiecka, a później niemiecki atak na ZSRR. Zosia staje się świadkiem, a następnie uczestniczką tragicznych wydarzeń wywołanych wzrastającą falą ukraińskiego nacjonalizmu. Kulminacja ataków nadchodzi latem 1943 roku. Pośród morza nienawiści Zosia próbuje ocalić siebie i swoje dzieci.

„Wołyń” w kinach od 7 października.

B.B.PR dla Forum Film

Ana de Armas, wschodząca gwiazda Hollywood, żoną boksera w "Kamiennych pięściach"

07.09.16

fotos3

Od 9 września oglądać będziemy na ekranach film "Kamienne pięści", w reżyserii Jonathana Jakubowicza, z Robertem De Niro, Edgarem Ramirezem i Usherem w rolach głównych. Jako Felicidad Iglesias, żona legendarnego panamskiego pięściarza Roberta Durana, wystąpiła wschodząca gwiazda Fabryki Snów, urodzona na Kubie w 1988 roku i obdarzona niezwykłą urodą Ana de Armas ("Kto tam?", "Rekiny wojny", powstający właśnie sequel "Blade Runnera").

- Jesteśmy dumni, że możemy być częścią tego wielkiego filmu o dobrym człowieku - mówiła w wywiadzie dla "Stephen Holt Show". - Zwykle ludzie pochodzenia latynoskiego przedstawiani są w filmach jako handlarze narkotyków i prostytutki, a tym razem jest zupełnie inaczej. Felicidad Iglesias, wywodząca się z jednej z najbogatszych rodzin w Panamie, odegrała kluczową rolę w karierze swego męża. - Wszystko spoczywało na jej barkach, mąż, rodzina - opowiadała Ana de Armas. - Skoro Durán był nadzieją Panamy i wszystkie oczy skierowane były na niego, to Felicidad ponosiła odpowiedzialność także za kraj. Bo to ona była dla niego oparciem.

Aktorka debiutowała w filmie w wieku 16 lat (zagrała w trzech hiszpańsko-kubańskich koprodukcjach), a gdy ukończyła 19 lat, przeniosła się do Hiszpanii. Jej dziadkowie pochodzili zresztą z tego kraju, co - jak sama przyznaje - bardzo ułatwiło jej zaaklimatyzowanie się w Europie. Odniosła sukces w bardzo popularnym hiszpańskim serialu "Internat". - Porzucenie obiecującej kariery w Hiszpanii i przeprowadzka do Los Angeles nie było wcale łatwą decyzją - powiedziała magazynowi "Vanities". - Musiałam zapomnieć o swoim ego i znów stać się nikim. Jednak ani przez chwilę nie pożałowała tego kroku. - Trudno mi wyjaśnić rodzicom, co dzieje się w moim życiu. Nie da się porównać Kuby z Hollywood. Nawet nie wiedziałam, że mogłabym o czymś takim marzyć - zdradzała.

[VIDEO] De Niro powraca w wielkiej roli!

[VIDEO] Usher w roli Sugar Ray'a Leonarda.

[VIDEO] Zwiastun PL do linkowania z serwisu Youtube.

Dwukrotny zdobywca Oscara Robert De Niro ("Wściekły byk", "Last Vegas", "Poradnik pozytywnego myślenia") w opowieści o jednym z najsłynniejszych bokserów wszech czasów. Roberto Duran wychowuje się na ulicy, gdzie rządzi prawo pięści. Umiejętności, które zdobywa, walcząc o przetrwanie, stają się jego przepustką do lepszego świata. Na profesjonalnym ringu pojawia się po raz pierwszy w wieku 16 lat i niedługo po tym zyskuje przydomek Manos de Piedra, czyli Kamienne pięści. Jak się jednak okazuje, na szczyt zmierza trudną i niebezpieczną drogą. Wielki talent może bowiem nie wystarczyć, by raz na zawsze uwolnić się od życia w nędzy. Czy będzie gotowy na starcie z niepokonanym Sugar Rayem Leonardem? Czy nieokrzesany chłopak stanie się mężczyzną zdolnym zadziwić cały świat?

„Kamienne pięści” w kinach od 9 września.

B.B.PR dla Forum Film

"Wołyń" - jest już finalny plakat do filmu Wojtka Smarzowskiego!

01.09.16

fotos3

7 października na ekranach zadebiutuje nowy film Wojtka Smarzowskiego ("Dom zły", "Drogówka", "Pod Mocnym Aniołem") - "Wołyń", poruszający przemilczany dotychczas w polskim kinie temat tragicznych wydarzeń na Wołyniu w latach 1943-1944.

Film będzie pokazany w konkursie głównym 41. Festiwalu Filmowego w Gdyni. Finalny plakat trafia dziś do mediów.

[VIDEO] Nowy zwiastun do linkowania z Youtube.

Akcja filmu "Wołyń" rozpoczyna się wiosną 1939 roku w małej wiosce zamieszkałej przez Ukraińców, Polaków i Żydów. Zosia Głowacka ma 17 lat i jest zakochana w swoim rówieśniku, Ukraińcu Petrze. Ojciec postanawia jednak wydać ją za bogatego polskiego gospodarza Macieja Skibę, wdowca z dwójką dzieci. Wkrótce wybucha wojna i dotychczasowe życie wioski odmienia najpierw okupacja sowiecka, a później niemiecki atak na ZSRR. Zosia staje się świadkiem, a następnie uczestniczką tragicznych wydarzeń wywołanych wzrastającą falą ukraińskiego nacjonalizmu. Kulminacja ataków nadchodzi latem 1943 roku. Pośród morza nienawiści Zosia próbuje ocalić siebie i swoje dzieci.

„Wołyń” w kinach od 7 października.

B.B.PR dla Forum Film

Jonathan Jakubowicz, De Niro i fascynacja kinem Scorsese

25.08.16

fotos2

Już niedługo w kinach podziwiać będziemy kolejną rewelacyjną kreację Roberta De Niro, który w "Kamiennych pięściach" (na ekranach od 9 września) zagrał Raya Arcela (1899-1994), słynnego trenera równie słynnego panamskiego boksera Roberto Durana urodzonego w 1951 roku. To dzięki uporowi Arcela Duran zaczął odnosić wielkie sukcesy. Panamczyk w trakcie swej kariery pokonał 11 mistrzów świata! Miał na koncie więcej nokautów niż Mike Tyson i więcej zwycięstw niż Muhammad Ali.

Wenezuelski reżyser o polskich korzeniach Jonathan Jakubowicz od dawna myślał o "latynoskim bohaterze", który uniósłby film, mający szansę trafić do szerokiej dystrybucji w USA. Ponieważ filmy o bokserach przeżywają ostatnio renesans, był przekonany, że Duran to idealny kandydat. Zagrał go Edgar Ramirez ("Joy", "Carlos"). Jakubowicz przyznał, że myśl, by zająć się reżyserią, pojawiła się u niego w związku z fascynacją wczesnymi filmami Martina Scorsese. Ubolewał nad tym, że pomimo podejmowanych przez lata wysiłków, trudno jest nakręcić w USA film, oddający sprawiedliwość Latynosom. To stało się jednym z jego artystycznych celów. - Gdy Donald Trump opisuje Meksykanów jako gwałcicieli, handlarzy narkotyków, nielegalnych emigrantów i kryminalistów, to opisuje 90 procent ról, jakie latynoscy aktorzy grywali w amerykańskich filmach i produkcjach telewizyjnych przez ostatnie sto lat - mówił z goryczą w wywiadzie dla "Remezcla.com".

Jakubowicz podkreślał jednocześnie, że zaintrygowała go dwoistość Durana, skłonnego zarówno do wielkiego wysiłku, jak i do słabości i upadku. - Jego relacja w latach 70. z trenerem Rayem Arcelem, Żydem z Brooklynu, zainspirowała nas do zatrudnienia Roberta De Niro. To było spełnienie moich marzeń - mówił twórca.

[VIDEO] Zwiastun PL do linkowania z serwisu Youtube.

Dwukrotny zdobywca Oscara Robert De Niro ("Wściekły byk", "Last Vegas", "Poradnik pozytywnego myślenia") w opowieści o jednym z najsłynniejszych bokserów wszech czasów. Roberto Duran wychowuje się na ulicy, gdzie rządzi prawo pięści. Umiejętności, które zdobywa, walcząc o przetrwanie, stają się jego przepustką do lepszego świata. Na profesjonalnym ringu pojawia się po raz pierwszy w wieku 16 lat i niedługo po tym zyskuje przydomek Manos de Piedra, czyli Kamienne pięści. Jak się jednak okazuje, na szczyt zmierza trudną i niebezpieczną drogą. Wielki talent może bowiem nie wystarczyć, by raz na zawsze uwolnić się od życia w nędzy. Czy będzie gotowy na starcie z niepokonanym Sugar Rayem Leonardem? Czy nieokrzesany chłopak stanie się mężczyzną zdolnym zadziwić cały świat?

„Kamienne pięści” w kinach od 9 września.

B.B.PR dla Forum Film

"Kamienne pięści" - Robert De Niro z szansą na Oscara

23.08.16

fotos1

"Kamienne pięści" (w kinach od 9 września) to opowieść o losach słynnego panamskiego boksera Roberto Durana (amirez). Wychowany na ulicy, w 1968 roku rozpoczął wielką karierę i za życia stał się legendą, o której pisano piosenki, a sam Miles Davis sygnował jego nazwiskiem jedną ze swoich kompozycji. To dzięki uporowi amerykańskiego trenera Raya Arcela, który narzucił mu dyscyplinę, taktykę i wsparł psychologicznie, pięściarz zaczął odnosić swe sukcesy. Arcel, który działał od lat 20., przez pół wieku wyszkolił aż 18 mistrzów świata! Jego wychowankami byli m.in. Jim Braddock czy Frankie Genaro. Po dwudziestoletniej przerwie, spowodowanej konfliktem z mafią, powrócił do trenowania bokserów w latach 70. i to jego zasługą były triumfy Durana oraz Larry'ego Holmesa.

Początkowo Arcela miał zagrać Al Pacino; w końcu w roli trenerskiej sławy wystąpił De Niro, który zresztą poznał Arcela osobiście podczas pracy nad "Wściekłym bykiem". Krytycy przyjęli jego rolę z zachwytem i już mówi się o kolejnej oscarowej nominacji dla De Niro za rolę drugoplanową.

[VIDEO] Zwiastun PL do linkowania z serwisu Youtube.

Dwukrotny zdobywca Oscara Robert De Niro ("Wściekły byk", "Last Vegas", "Poradnik pozytywnego myślenia") w opowieści o jednym z najsłynniejszych bokserów wszech czasów. Roberto Duran wychowuje się na ulicy, gdzie rządzi prawo pięści. Umiejętności, które zdobywa, walcząc o przetrwanie, stają się jego przepustką do lepszego świata. Na profesjonalnym ringu pojawia się po raz pierwszy w wieku 16 lat i niedługo po tym zyskuje przydomek Manos de Piedra, czyli Kamienne pięści. Jak się jednak okazuje, na szczyt zmierza trudną i niebezpieczną drogą. Wielki talent może bowiem nie wystarczyć, by raz na zawsze uwolnić się od życia w nędzy. Czy będzie gotowy na starcie z niepokonanym Sugar Rayem Leonardem? Czy nieokrzesany chłopak stanie się mężczyzną zdolnym zadziwić cały świat?

„Kamienne pięści” w kinach od 9 września.

B.B.PR dla Forum Film

"Ben-Hur": 45 dni na planie tylko dla jednej sceny

12.08.16

fotos4

Słynna scena wyścigu kwadryg z klasycznego filmu Williama Wylera "Ben-Hur" (1959) z Charltonem Hestonem, znana jest wszystkim kinomanom. Już 19 sierpnia będą oni mieli możliwość porównania jej z nową wersją "Ben-Hura", w reżyserii Timura Bekmambetova ("Straż nocna"). Wydawałoby się, że w dzisiejszych czasach nakręcenie wyścigu rydwanów to nie tak wielkie wyzwanie - niebezpieczne i widowiskowe sceny da się niemal w całości realizować technikami komputerowymi. Twórcy najnowszej adaptacji nie poszli jednak na skróty i zdecydowali się na pełen realizm. Grający główne role Jack Huston (Ben-Hur) i Toby Kebbell (Messala) musieli nauczyć się powożenia w ekstremalnych warunkach.

Trenować zaczęli już trzy miesiące przed zdjęciami. Aktorom zależało, by osobiście wystąpić w ryzykownych scenach. - Mogliśmy ich w wielu momentach zastąpić kaskaderami - przyznawał producent Duncan Henderson. - Wiedzieli, jaka odpowiedzialność na nich spoczywa. Pomimo wszelkich zabezpieczeń to było naprawdę niebezpieczne. Od ich precyzji zależało życie i zdrowie wielu ludzi. Cała scena trwa w filmie 10 minut, ale, jak zdradził reżyser portalowi "Business Insider", ekipa poświęciła na jej realizację aż 45 dni. Oczywiście efekty specjalne także były niezbędne. Jak podkreślają filmowcy, żadnemu koniowi nic się nie stało, choć w scenie wzięło udział aż 90 wierzchowców. - To było ogromnie emocjonujące, intensywne doświadczenie. Naszym celem było, by jak najwięcej korzystać z kamer, a jak najmniej z komputerów - mówił Bekmambetov. - Chcieliśmy, by widz poczuł się, jakby sam powoził rydwanem.

[VIDEO] Wideo: Wyścigi rydwanów.

[VIDEO] Drugi polski zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Bogaty kupiec Juda Ben-Hur żyje w Jerozolimie na początku pierwszego stulecia, w czasach wielkiego niepokoju. Do miasta powraca jego brat Messala, aby stanąć na czele legionów rzymskich i rozprawić się z buntownikami zyskującymi coraz szersze wpływy. Ben-Hur odmawia bratu pomocy w zdławieniu powstania. Oskarżony o zdradę, zostaje skazany na lata ciężkich, niewolniczych prac. Przy życiu trzyma go jedynie myśl o zemście i powrocie do ukochanej. Jego los odmieni pewne spotkanie, dzięki któremu wyrównanie rachunków stanie się możliwe. Jakie szanse ma jednak niewolnik przeciwko największemu imperium świata?

„Ben-Hur” w kinach od 19 sierpnia.

B.B.PR dla Forum Film

"Ben-Hur", czyli klasyk opowiedziany na nowo (i przebojowo)

10.08.16

fotos3

19 sierpnia w kinach pojawi się współczesna wersja jednego z najsłynniejszych filmów wszech czasów - "Ben-Hur". Superprodukcję w reżyserii Williama Wylera (1959) uhonorowano aż 11 Oscarami. Słynną, perfekcyjnie zmontowaną sekwencję wyścigu rydwanów nakręcili Andrew Marton i legendarny kaskader Yakima Canutt. Gdy więc Timur Bekmambetov ("Straż nocna") dostał propozycję wyreżyserowania nowej wersji klasyka, był wielce podekscytowany. - Film z 1959 roku - mówił - to nie był po prostu film. Moim zdaniem wpłynął mocno na kulturę XX wieku. I właśnie dlatego w pierwszej chwili powiedziałem: absolutnie nie. Ale producent Sean Daniel zachęcił mnie do lektury scenariusza, który niósł wiele znaczeń, nie koncentrując się wyłącznie na dynamicznej akcji. Postaci zostały nakreślone wiarygodnie, ich motywacje wydawały się doskonale zrozumiałe dla współczesnego widza.

Scenarzysta John Ridley wskazywał na uniwersalne treści zawarte w tej historii: - Ludzie pamiętają głównie charyzmatycznego Charltona Hestona i wyścig kwadryg, a nie zdają sobie do końca sprawy, jak bogatą postacią jest Ben-Hur. To człowiek niesprawiedliwie potraktowany, poszukujący początkowo zemsty, a potem ukojenia i odkupienia. Reżyser zauważał: - Pod wieloma względami nie tak wiele zmieniło się od czasów rzymskich. Władza, sukces i chciwość nadal rządzą światem, twarda konkurencja jest codziennością. A prawdziwie ludzkie wartości są ciągle udziałem nielicznych.

Jednak dzisiejszy "Ben-Hur" to kino na wskroś nowoczesne. Jak podkreślał producent Sean Daniel, "Timur jest bardzo współczesny, a zarazem myśli klasycznymi regułami opowiadania". Jednak mimo nowoczesnych technik filmowych, dramatyczną scenę wyścigu kwadryg kręcono aż 32 dni!

[VIDEO] Wideo: Wyścigi rydwanów.

[VIDEO] Drugi polski zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Bogaty kupiec Juda Ben-Hur żyje w Jerozolimie na początku pierwszego stulecia, w czasach wielkiego niepokoju. Do miasta powraca jego brat Messala, aby stanąć na czele legionów rzymskich i rozprawić się z buntownikami zyskującymi coraz szersze wpływy. Ben-Hur odmawia bratu pomocy w zdławieniu powstania. Oskarżony o zdradę, zostaje skazany na lata ciężkich, niewolniczych prac. Przy życiu trzyma go jedynie myśl o zemście i powrocie do ukochanej. Jego los odmieni pewne spotkanie, dzięki któremu wyrównanie rachunków stanie się możliwe. Jakie szanse ma jednak niewolnik przeciwko największemu imperium świata?

„Ben-Hur” w kinach od 19 sierpnia.

B.B.PR dla Forum Film

"Ben-Hur" - od dziewiętnastowiecznej powieści do filmowego przeboju z XXI wieku

09.08.16

fotos2

Opowieść o Ben-Hurze cieszy się popularnością już od 136 lat. Najpierw była powieść historyczna "Ben Hur" (1880), autorstwa Lewisa Wallace'a, znanego wojskowego, weterana wojny secesyjnej, a potem gubernatora Nowego Meksyku (to on ułaskawił Billy'ego Kida), dyplomaty i pisarza. Przez lata "Ben Hur" był najpopularniejszą książką w USA, zaraz po "Biblii"; dopiero oszałamiająca popularność "Przeminęło z wiatrem" (1936) pozbawiła go tej pozycji. Książkę wielokrotnie adaptowano na scenę, a pierwsza, niema ekranizacja powstała już w 1907 roku. Następnie nastał czas wielkich superprodukcji - podczas pracy nad wersją w reż. Freda Niblo (1925), z Ramonem Novarro w roli tytułowej, na planie było aż 125 tysięcy ludzi! Kolejną, najsłynniejszą wersję, z Charltonem Hestonem jako Ben-Hurem, nakręcił w 1959 jeden z najbardziej cenionych reżyserów Hollywood - William Wyler. Koszt samej tylko dziewięciominutowej sekwencji wyścigu rydwanów sięgnął oszałamiającej wówczas kwoty 4 milionów dolarów.

W XXI wieku realizacji nowej wersji "Ben-Hura" (w kinach od 19 sierpnia) podjął się Timur Bekmambetov ("Straż nocna", "Wanted: Ścigani"). - Chcieliśmy uniknąć kolejnej bombastycznej inscenizacji w stylu "epickim" - mówił. - Nie chodziło nam o to, by spędzić na plan setki koni i tysiące statystów i wybudować w studiu ogromną arenę. Styl wizualny, montaż, gra aktorska miały być maksymalnie współczesne.

[VIDEO] Drugi polski zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Książę Juda Ben-Hur (Huston) jest bogatym kupcem żyjącym w Jerozolimie na początku pierwszego stulecia. Do miasta powraca jego przyrodni brat Messala (Kebbel), aby stanąć na czele legionów rzymskich. Mimo iż dzielą ich poglądy polityczne, mężczyźni cieszą się ze spotkania po latach. Ben-Hur odmawia jednak Messali pomocy w zdławieniu powstania, co dla Rzymianina oznacza zdradę. Na skutek intrygi dawnego druha, książę zostaje skazany na ciężkie prace, a jego rodzina trafia do więzienia. Los Ben-Hura odmieni pewne spotkanie, dzięki któremu Juda otrzyma szansę na dokonanie zemsty i odzyskanie dawnego życia.

„Ben-Hur” w kinach od 19 sierpnia.

B.B.PR dla Forum Film

"Siedmiu wspaniałych": jest już drugi zwiastun!

20.07.16

fotos2

Reżyser Antoine Fuqua ("Dzień próby", "Bez litości", "Do utraty sił") po raz kolejny zabiera widzów na rozprawę z bezwzględnymi rzezimieszkami. "Siedmiu wspaniałych" (w kinach od 23 września) to remake klasycznego westernu z 1960 roku, z Yulem Brynnerem, Eli Wallachem i Stevem McQueenem w rolach głównych. Tym razem na ekranie zobaczymy m.in. Chrisa Pratta ("Strażnicy galaktyki", "Jurassic World"), Denzela Washingtona ("Bez litości") oraz Ethana Hawke'a ("Dzień próby", "Boyhood"). Scenariusz do nowego filmu napisał Nic Pizzolatto, twórca serialu "Detektyw".

[VIDEO] Drugi zwiastun do linkowania z Youtube.

Armia bandytów terroryzuje małą wioskę na pograniczu amerykańsko-meksykańskim. Zrozpaczeni farmerzy zwracają się z prośbą o pomoc do grupy rewolwerowców. Siedmiu najemników postanawia stawić czoło przeważającym siłom przeciwnika, choć wydają się nie mieć szans. Czy najtwardsi rewolwerowcy będą w stanie uwolnić wioskę spod bandyckich rządów? Czy zapewnią mieszkańcom spokój i bezpieczeństwo?

„Siedmiu wspaniałych” w kinach od 23 września.

B.B.PR dla Forum Film

"Wołyń" - jest już drugi zwiastun filmu Wojtka Smarzowskiego!

14.07.16

fotos2

7 października na ekranach zadebiutuje nowy film Wojtka Smarzowskiego ("Dom zły", "Drogówka", "Pod Mocnym Aniołem") - "Wołyń", poruszający przemilczany dotychczas w polskim kinie temat tragicznych wydarzeń na Wołyniu w latach 1943-1944. Jak przyznawał reżyser, to najbardziej wymagający film w jego karierze, ze względu na tłum statystów na planie, dużą liczbę dni zdjęciowych, rozrzucone lokalizacje, a zwłaszcza ze względu na pracę z dziećmi. - Najtrudniejsze było dla mnie to, jak przeprowadzić dzieci, małych aktorów, przez tę historię - mówił Smarzowski. W roli głównej wystąpiła wyłoniona w castingu Michalina Łabacz. - Około 250 dziewczyn przyszło na zdjęcia próbne - zdradzał reżyser. - Do Michaliny było mi najbliżej, to bardzo dobra aktorka.

Twórca "Wesela" podkreślał, że "Wołyń" to film historyczny, ale także opowieść o uczuciach: - To film o miłości, widz, który pójdzie na ten film dostanie bardzo dużą porcję emocji i wzruszeń, nie tylko wiedzy na temat tamtych czasów. W tym sensie jest to współczesne przeżycie. Po pierwszych projekcjach dobrze się wypowiadają kresowiacy i historycy, co mnie cieszy. A jak będzie w kinach - zobaczymy.

[VIDEO] Nowy zwiastun do linkowania z Youtube.

Akcja filmu "Wołyń" rozpoczyna się wiosną 1939 roku w małej wiosce zamieszkałej przez Ukraińców, Polaków i Żydów. Zosia Głowacka ma 17 lat i jest zakochana w swoim rówieśniku, Ukraińcu Petrze. Ojciec postanawia jednak wydać ją za bogatego polskiego gospodarza Macieja Skibę, wdowca z dwójką dzieci. Wkrótce wybucha wojna i dotychczasowe życie wioski odmienia najpierw okupacja sowiecka, a później niemiecki atak na ZSRR. Zosia staje się świadkiem, a następnie uczestniczką tragicznych wydarzeń wywołanych wzrastającą falą ukraińskiego nacjonalizmu. Kulminacja ataków nadchodzi latem 1943 roku. Pośród morza nienawiści Zosia próbuje ocalić siebie i swoje dzieci.

„Wołyń” w kinach od 7 października.

B.B.PR dla Forum Film

"Przyjaźń czy kochanie?" - najlepszy film roku wg krytyków już od dziś w kinach!

24.06.16

fotos4

Już od dziś w kinach w Polsce możemy oglądać ekranizację jednej z wczesnych noweli Jane Austen, "Lady Susan". Adaptacja, w reż. Whita Stilmanna, nosi tytuł "Przyjaźń czy kochanie?" i trzeba przyznać, że rzadko zdarzają się filmy, które zbierają aż tak dobre recenzje. W popularnym serwisie "Rotten tomatoes" aż 99% recenzji jest pozytywnych! "Whit Stillman mógł być Jane Austen w poprzednim wcieleniu, ponieważ jego rozwaga idealnie rymuje się z romantycznością autorki w tej jakże zabawnej adaptacji" - napisał Todd Jorgensen ("Cinemalogue"). "To komedia wartka, mądra, zachwycająca, śmieszna i wielce rozrywkowa" - takie jest zdanie Liz Brown z "Toronto Sun". "Uwaga fani Jane Austen! "Przyjaźń czy kochanie?" to coś, czego nie można przegapić" - czytamy na witrynie "The Quad City Times".

W rolach głównych wystąpiły Kate Beckinsale (seria "Underworld") i Chloë Sevigny ("Broken Flowers").

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z Youtube.

"Przyjaźń czy kochanie?" to pełna intryg historia miłosna rozgrywająca się na salonach osiemnastowiecznej Anglii. Piękna wdowa Lady Susan Vernon (Beckinsale) przyjeżdża do rezydencji swoich teściów, aby przeczekać plotkarską burzę, której jest bohaterką. Mając opanowaną do perfekcji sztukę uwodzenia, planuje znaleźć odpowiednią partię nie tylko dla swojej pięknej córki, ale i dla siebie. O pomoc zwraca się do swej przyjaciółki Alice (Sevigny). Tymczasem jednak dwóch niezwykle przystojnych i przebiegłych zalotników pokrzyżuje jej plany.

"Przyjaźń czy kochanie?" w kinach od 24 czerwca.

B.B.PR dla Forum Film

Whit Stillman i romans z Jane Austen

23.06.16

fotos2

Jane Austen, jedna z najpopularniejszych autorek powieści romantycznych ("Duma i uprzedzenie", "Rozważna i romantyczna"), po raz kolejny zauroczyła filmowców. W filmie "Przyjaźń czy kochanie?" (w kinach od 24 czerwca) w rolach głównych wystąpiły Kate Beckinsale (seria "Underworld") i Chloë Sevigny ("Broken Flowers").

- To wielka radość dodać "nową Austen" do serii zwykle udanych i pamiętnych filmowych adaptacji jej niepowtarzalnej prozy - mówił reżyser Whit Stillman ("Rytmy nocy", "Barcelona"). - O ekranizacji książki "Lady Susan", która mnie fascynowała, myślałem już od 1998 roku. Wspaniali specjaliści z branży pomogli mi wybrać obsadę, a Colin Jones, szef castingu, przekonał mnie do Kate Beckinsale w roli głównej, za co jestem mu ogromnie wdzięczny. Osobiście namówiłem Chloë Sevigny do ponownej współpracy, a nasze morale znacznie wzrosło, gdy Stephen Fry zgodził się przyjąć małą, ale bardzo istotną rolę.

Ten brytyjski wybitny aktor znany choćby z tytułowej roli w filmie biograficznym "Wilde" (1997), czy z "Hobbita" ("Pustkowie Smauga", 2013), nie miał najmniejszych wątpliwości, że warto wziąć udział w projekcie: - Czytam Austen, odkąd pamiętam i bardzo dziwiłem się podczas pierwszej lektury "Lady Susan", że powieść ta nie jest szeroko znana. Toż to klasyczna Austen - komentował.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z Youtube.

"Przyjaźń czy kochanie?" to pełna intryg historia miłosna rozgrywająca się na salonach osiemnastowiecznej Anglii. Piękna wdowa Lady Susan Vernon (Beckinsale) przyjeżdża do rezydencji swoich teściów, aby przeczekać plotkarską burzę, której jest bohaterką. Mając opanowaną do perfekcji sztukę uwodzenia, planuje znaleźć odpowiednią partię nie tylko dla swojej pięknej córki, ale i dla siebie. O pomoc zwraca się do swej przyjaciółki Alice (Sevigny). Tymczasem jednak dwóch niezwykle przystojnych i przebiegłych zalotników pokrzyżuje jej plany.

"Przyjaźń czy kochanie?" w kinach od 24 czerwca.

B.B.PR dla Forum Film

"Ben-Hur" - słynny wyścig rydwanów w nowej, współczesnej wersji!

21.06.16

fotos1

"Ben-Hur" (w kinach od 19 sierpnia) to współczesna wersja jednego z najsłynniejszych filmów wszech czasów - powstałej w 1959 roku superprodukcji w reż. Williama Wylera. Nakręcenie dziewięciominutowej sekwencji wyścigu rydwanów - co według szacunków, kosztowało około 4 milionów dolarów - zajęło wówczas filmowcom aż pięć tygodni.

Tym razem, mimo upływu przeszło półwiecza, nad sceną wyścigu kwadryg pracowano niewiele krócej, bo przez 32 dni, również w rzymskich studiach Cinecittá. Najpierw wykonawcy głównych ról, Jack Huston (Ben-Hur) i Toby Kebbell (Messala) przez dwanaście tygodni uczyli się powożenia. Obaj są dobrymi jeźdźcami, lecz zapanowanie nad czterokonnym zaprzęgiem to zupełnie nowe wyzwanie. - Wychowałem się z końmi - mówił Huston - ale to było niezwykłe doświadczenie, wyzwalające niesamowite ilości adrenaliny. Jedziesz i jednocześnie musisz obserwować siedem innych zespołów i 28 rozpędzonych koni. To jakby pędzić wyścigówką, jednocześnie patrząc na tor i grając. Kebbell także był pod ogromnym wrażeniem szkolenia: - Zaczynasz od jednego konia, potem są dwa, trzy, wreszcie cztery. Z czasem zaczynasz zdawać sobie sprawę, że najważniejsza jest siła i delikatność twoich palców. To one łączą cię z końmi, kontrolują ich tempo i siłę. W najbardziej niebezpiecznych momentach skorzystano z pomocy efektów komputerowych. Żadnemu zwierzęciu nic się nie stało.

Skąd pomysł, by tę klasyczną opowieść raz jeszcze przenieść na ekran? Producent Mark Burnett wyjaśniał: - Film Wylera to był wspaniały filmowy spektakl, zwłaszcza biorąc pod uwagę datę jego powstania. Ale zauważyłem, że moim nastoletnim dzieciom ten tytuł nic nie mówi, więc pomyślałem, że jest olbrzymia potencjalna publiczność, której warto tę historię opowiedzieć na nowo, posługując się współczesnym językiem kina.

[VIDEO] Wideo "Ben-Hur" - wyścigi rydwanów.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z Youtube.

Książę Juda Ben-Hur (Huston) jest bogatym kupcem żyjącym w Jerozolimie na początku pierwszego stulecia. Do miasta powraca jego przyrodni brat Messala (Kebbel), aby stanąć na czele legionów rzymskich. Mimo iż dzielą ich poglądy polityczne, mężczyźni cieszą się ze spotkania po latach. Ben-Hur odmawia jednak Messali pomocy w zdławieniu powstania, co dla Rzymianina oznacza zdradę. Na skutek intrygi dawnego druha, książę zostaje skazany na ciężkie prace, a jego rodzina trafia do więzienia. Los Ben-Hura odmieni pewne spotkanie, dzięki któremu Juda otrzyma szansę na dokonanie zemsty i odzyskanie dawnego życia.

„Ben-Hur” w kinach od 19 sierpnia.

B.B.PR dla Forum Film

Rozważna i romantyczna, czyli Kate Beckinsale w roli życia

16.06.16

fotos2

"Przyjaźń czy kochanie?" (w kinach od 24 czerwca) to brawurowa ekranizacja książki Jane Austen, jednej z najpopularniejszych autorek powieści romantycznych ("Duma i uprzedzenie"). W głównej roli, lady Susan Vernon, wystąpiła Kate Beckinsale, zbierając doskonałe recenzje. Wielu krytyków i widzów uznało wręcz, że to najlepsza rola w jej karierze. Aktorka przyciągnęła uwagę publiczności i krytyki swoją kreacją w thrillerze "W matni" (1999), a rola podporucznik Evelyn Johnson w amerykańskiej superprodukcji "Pearl Harbor" (2001) przyniosła jej wielką popularność. Wkrótce przyszły kolejne sukcesy kasowe - "Van Helsing" i wampiryczny cykl "Underworld". W 2004 roku zagrała słynną gwiazdę Avę Gardner w "Aviatorze" Martina Scorsese.

- Myślę, że lady Susan to niezwykła bohaterka, jak na powieść z wątkiem romantycznym - mówiła o swym najnowszym wcieleniu. - Trudno uznać ją i jej działania za do końca budzące sympatię. A jednak jej nie potępiamy. Może dlatego, że zdecydowanie dąży do wolności w świecie pełnym pisanych i niepisanych reguł. Moim zdaniem, podobnie jak "Emma", także ten utwór Jane Austen zawiera potężny ładunek refleksji i autoanalizy. Niezwykle ceniona twórczyni kostiumów Eimer Ni Mhaoldomhnaigh ("Śniadanie na Plutonie", "Wiatr buszujący w jęczmieniu", "Powrót do Brideshead", "Zakochana Jane") uważała, że postać lady Susan jest dla filmu zupełnie kluczowa: - Poznajemy ją jako kobietę w żałobie, z której z czasem rezygnuje, pragnąc roztoczyć przed mężczyznami swój uwodzicielski przepych. Dlatego od czerni przechodziliśmy stopniowo do szarości, tonacji liliowych, aż po purpurę i ciemną czerwień.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z Youtube.

"Przyjaźń czy kochanie?" to pełna intryg historia miłosna rozgrywająca się na salonach osiemnastowiecznej Anglii. Piękna wdowa Lady Susan Vernon (Beckinsale) przyjeżdża do rezydencji swoich teściów, aby przeczekać plotkarską burzę, której jest bohaterką. Mając opanowaną do perfekcji sztukę uwodzenia, planuje znaleźć odpowiednią partię nie tylko dla swojej pięknej córki, ale i dla siebie. O pomoc zwraca się do swej przyjaciółki Alice (Sevigny). Tymczasem jednak dwóch niezwykle przystojnych i przebiegłych zalotników pokrzyżuje jej plany.

"Przyjaźń czy kochanie?" w kinach od 24 czerwca.

B.B.PR dla Forum Film

"Zanim się pojawiłeś": bądź jak osa, bądź jak Lou

10.06.16

fotos4

Znakiem rozpoznawczym fanek filmu "Zanim się pojawiłeś" (na naszych ekranach od 10 czerwca) są rajstopy w charakterystyczne żółto-czarne pasy, kojarzące się z osą. W ekranizacji bestsellera pod tym samym tytułem takie właśnie rajstopy nosi główna bohaterka, Lou, grana przez Emilię Clarke (Daenerys Targaryen z "Gry o tron"), której - w roli Williama - partneruje Sam Claflin (Finnick Odair z "Igrzysk śmierci").

Nad kostiumami pracowała kostiumografka Jill Taylor ("Goło i wesoło" "Wszystko gra", "Mój tydzień z Marilyn"), która tak wyjaśniała upodobanie Lou do ekscentrycznych elementów stroju: - Lou ma styl trochę dziwaczny, to indywidualistka, która uwielbia ciuchy, kocha jaskrawe barwy. Traktuje ubieranie się jako formę sztuki. Aby ubrać naszą Lou, zaczęłam się rozglądać po Londynie, obserwować uważnie, jak ubierają się współczesne dziewczęta. W sklepach z ciuchami możesz znaleźć naprawdę dzikie rzeczy. Potem umówiłam się z Emilią - podczas wspólnych zakupów wybrałyśmy większość rzeczy, na ogół w zdecydowanych barwach i fakturach. Puchate swetry i buty w kwiatki oddawały charakter bohaterki. Taylor zaprojektowała jednak także dla aktorki dwie klasyczne suknie, zupełnie nie "w stylu Lou", lecz pokazujące, jak zmienia się podejście dziewczyny do życia po spotkaniu Williama: - Pierwsza to piękna czerwona suknia, w której Lou idzie z Willem na koncert Mozarta. I po raz pierwszy wygląda elegancko w tradycyjnym znaczeniu tego słowa. Druga to ta, którą bohaterka zakłada na ślub, gdzie też towarzyszy Willowi - zbliżona krojem, lecz z całkiem innego materiału.

Czy wkrótce nie tylko internet, ale i ulice zaroją się od "os"? Czy też zwyciężą czerwone suknie? Trudno przewidzieć. Jedno jest pewne: Emilia Clarke wygląda zjawiskowo w każdej z tych kreacji!

[VIDEO] Drugi zwiastun do linkowania z Youtube.

Louisa "Lou" Clark (Clarke) mieszka w niewielkim angielskim miasteczku i nie wie jeszcze, co zrobić ze swoim życiem. Ekscentryczna 26-latka próbuje sił w wielu dziedzinach, by pomóc swej rodzinie związać koniec z końcem. Zostaje opiekunką Willa Traynora (Claflin), młodego, bogatego bankiera, którego losy całkowicie zmieniły się na skutek tragicznego zdarzenia sprzed dwóch lat. Niegdyś pełen energii, dziś cyniczny do szpiku kości Will wyzbył się już wszelkiej nadziei na szczęście. Dziewczyna postanawia pokazać mu, że jest jeszcze inna droga.

„Zanim się pojawiłeś” w kinach od 10 czerwca.

B.B.PR dla Forum Film

"Zanim się pojawiłeś", czyli love story dzisiejszego pokolenia

23.05.16

fotos3

Podobno każde pokolenie ma swoje własne "Love Story". Armia czytelniczek (ale także czytelników) na całym świecie uważa, że w ostatnim czasie palmę pierwszeństwa w rywalizacji na najbardziej wzruszającą historię miłosną dzierży bestsellerowa powieść "Zanim się pojawiłeś" autorstwa Angielki Jojo Moyes, dwukrotnej laureatki nagrody Romantic Novel of the Year, przyznawanej przez Romantic Novelist's Association. Popularność wyciskającej z oczu łzy historii Lou i Willima zapewne jeszcze wzrośnie, bo na ekrany trafi już wkrótce adaptacja powieści. W Polsce film "Zanim się pojawiłeś" oglądać będziemy od 10 czerwca. W roli Lou występuje znana z "Gry o tron" Emilia Clarke; Williamem jest Sam Claflin, którego bez trudu rozpoznają wszyscy wielbiciele "Igrzysk śmierci".

Clarke tym razem przypomina roztrzepaną i mocno komiczną Bridget Jones i raczej daleko jej do powagi matki smoków Daenerys Targaryen. Lou to "dziewczyna z tłumu", która ima się różnych proponowanych przez doradcę zawodowego prac, jednak żadna z nich na dłuższą metę się nie sprawdza. Lou stopniowo dojrzewa, odkrywając samą siebie i swe aspiracje. Ale byłaby inną osobą, gdyby nie pewne spotkanie, którego konsekwencje okażą się kluczowe dla jej dalszych losów. Dla widzów "Zanim się pojawiłeś" spotkanie to stanie się powodem do niejednego wzruszenia, a być może także do sięgnięcia po chusteczki...

„Zanim się pojawiłeś” w kinach od 10 czerwca.

B.B.PR dla Forum Film

"Przyjaźń czy kochanie?", czyli "nowa Austen" już w czerwcu!

11.05.16

fotos1

Jane Austen to rzadki przypadek autorki, która zdobyła uznanie wielkiej części znawców literatury i krytyki, a przy tym cieszy się wciąż oszałamiającą popularnością, umacnianą przez lata także dzięki udanym adaptacjom filmowym. Każda z jej słynnych powieści została wielokrotnie przeniesiona na duży i mały ekran, począwszy od telewizyjnej adaptacji "Dumy i uprzedzenia" z 1938 roku. Jednak wczesny utwór Austen "Lady Susan" dopiero teraz doczekał się ekranizacji. Powstał prawdopodobnie w latach 90. XVIII wieku, lecz został opublikowany dopiero w 1871 roku. Po tę powieść epistolarną sięgnął ceniony reżyser kina niezależnego, a także scenarzysta, Whit Stillman ("Barcelona"). Filmowi nadał tytuł "Przyjaźń czy kochanie?". - To wielka radość dodać "nową Austen" do serii zwykle udanych i pamiętnych filmowych adaptacji jej niepowtarzalnej prozy - mówił. W rolach głównych wystąpiły Kate Beckinsale (seria "Underworld") i Chloë Sevigny ("Broken Flowers"). Obie pojawiły się już razem na ekranie w innym filmie tego samego reżysera - "Rytmy nocy" (1998).

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z Youtube.

"Przyjaźń czy kochanie?" to pełna intryg historia miłosna rozgrywająca się na salonach osiemnastowiecznej Anglii. Piękna wdowa Lady Susan Vernon (Beckinsale) przyjeżdża do rezydencji swoich teściów, aby przeczekać plotkarską burzę, której jest bohaterką. Mając opanowaną do perfekcji sztukę uwodzenia, planuje znaleźć odpowiednią partię nie tylko dla swojej pięknej córki, ale i dla siebie. O pomoc zwraca się do swej przyjaciółki Alice (Sevigny). Tymczasem jednak dwóch niezwykle przystojnych i przebiegłych zalotników pokrzyżuje jej plany.

"Przyjaźń czy kochanie?" w kinach od 24 czerwca.

B.B.PR dla Forum Film

Finnick Odair w wyciskaczu łez "Zanim się pojawiłeś"

28.04.16

fotos2

"Zanim się pojawiłeś" (w polskich kinach od 10 czerwca) to film, na który czeka spore grono kinomanów. W ekranizacji bestsellerowej książki pod tym samym tytułem zagrali Emilia Clarke (Daenerys Targaryen z "Gry o tron") oraz Sam Claflin, najbardziej znany jako Finnick Odair z "Igrzysk śmierci". W dzieciństwie zafascynowany piłką nożną, musiał zrezygnować z marzeń o karierze sportowej po serii kontuzji. Okazało się jednak, że choć branża piłkarska straciła dobrze zapowiadającego się zawodnika, to branża filmowa zyskała zdolnego aktora. Po raz pierwszy Claflin dał się zauważyć w mini serialu "Filary Ziemi" (2010). Wkrótce otrzymał angaż do superprodukcji "Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach" (2011), gdzie wystąpił jako Philip Swift. Dalszym krokiem w karierze przystojnego młodego aktora, była rola Williama w "Królewnie Śnieżce i Łowcy" (2012). A w 2013 zyskał nowe, pokaźne grono fanów, a przede wszystkim fanek, jako trybut z Dystryktu 4 w "Igrzyskach śmierci: W pierścieniu ognia". Jennifer Lawrence (Katniss Everdeen) mówiła o nim wówczas: - Nadaje nawet najbardziej sarkastycznym słowom Finnicka zniewalający czar. Ten czar jest bez wątpienia obecny także w "Zanim się pojawiłeś". W tej historii Claflin pokazuje się aktorsko z zupełnie nowej strony!

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z Youtube.

Louisa "Lou" Clark (Emilia Clarke) mieszka w niewielkim angielskim miasteczku i nie wie jeszcze, co zrobić ze swoim życiem. Ekscentryczna 26-latka próbuje sił w wielu dziedzinach, by pomóc swej rodzinie związać koniec z końcem. Zostaje opiekunką Willa Traynora (Sam Claflin), młodego, bogatego bankiera, którego losy całkowicie zmieniły się na skutek tragicznego zdarzenia sprzed dwóch lat. Niegdyś pełen energii, dziś cyniczny do szpiku kości Will wyzbył się już wszelkiej nadziei na szczęście. Dziewczyna postanawia pokazać mu, że jest jeszcze inna droga...

„Zanim się pojawiłeś” w kinach od 10 czerwca.

B.B.PR dla Forum Film

"Wołyń". Premiera pierwszego zwiastuna!

26.04.16

fotos1

Siódmym filmem w reżyserskiej karierze Wojtka Smarzowskiego ("Wesele", "Dom zły", "Drogówka") będzie zrealizowany z wielką starannością i rozmachem. "Wołyń". to pierwszy film poruszający dotychczas przemilczany w polskim kinie temat tragicznych wydarzeń na Wołyniu w latach 1943-1944.
- Ten film musi kipieć emocjami, ale ma być mostem, a nie murem - mówił reżyser. - Moją ambicją jest zrobienie filmu o miłości w czasach nieludzkich. O miłości, która jest ponad podziałami.
Do sieci trafiły właśnie teaserowe materiały. To pierwszy zwiastun i plakat filmu, który pojawi się w kinach jesienią.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z Youtube.

Jest lato 1939 roku. Zosia (Michalina Łabacz) to młoda Polka, bezgranicznie zakochana w Ukraińcu Petro (Wasyl Wasylik). Ich wielka miłość zostaje wystawiona na próbę, gdy ojciec dziewczyny postanawia wydać ją za majętnego wdowca, Skibę (Arkadiusz Jakubik). Zaraz po ślubie zrozpaczona Zosia zostaje sama z dziećmi męża powołanego na front. Tymczasem między mieszkającymi obok siebie Polakami, Ukraińcami i Żydami dochodzi do coraz liczniejszych aktów przemocy. Dziewczyna staje się uczestniczką i świadkiem tragicznych wydarzeń, których kulminacją będzie rzeź dokonana na ludności polskiej przez bezwzględnych oprawców z UPA oraz polskie akcje samoobronne.

„Wołyń” w kinach od 7 października.

B.B.PR dla Forum Film

"Siedmiu wspaniałych". Jest pierwszy zwiastun!

21.04.16

fotos1

23 września do kin trafi remake klasycznego westernu "Siedmiu wspaniałych". Film wyreżyserował Antoine Fuqua, twórca takich filmów jak "Dzień próby", "Bez litości" czy "Do utraty sił".

W obsadzie znalazł się Chris Pratt ("Strażnicy galaktyki", "Jurassic World"), najnowsze objawienie kina akcji. Partnerują mu m.in. Denzel Washington ("Bez litości") oraz Ethan Hawke ("Dzień próby", "Boyhood"). Za scenariusz odpowiada Nic Pizzolatto, twórca "Detektywa", jednego z najgłośniejszych seriali ostatnich lat.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z Youtube.

Armia bandytów terroryzuje małą wioskę na pograniczu amerykańsko-meksykańskim. Zrozpaczeni farmerzy zwracają się z prośbą o pomoc do grupy rewolwerowców. Siedmiu najemników postanawia stawić czoło przeważającym siłom przeciwnika, choć wydają się nie mieć szans. Czy najtwardsi rewolwerowcy będą w stanie uwolnić wioskę spod bandyckich rządów? Czy zapewnią mieszkańcom spokój i bezpieczeństwo?

„Siedmiu wspaniałych” w kinach od 23 września.

B.B.PR dla Forum Film

"Niewygodna prawda": legenda kina Robert Redford i dziennikarska misja

20.04.16

fotos4

Roberta Redforda, gwiazdę filmów, które przeszły do historii kina, jak "Wszyscy ludzie prezydenta", czy "Żądło", a przy tym reżysera oscarowych "Zwyczajnych ludzi" (1980), nieczęsto możemy oglądać na ekranie, ponieważ bardzo starannie dobiera propozycje. W swym najnowszym filmie - "Niewygodna prawda" (w kinach od 22 kwietnia), gra postać autentyczną, wieloletniego prezentera flagowego programu informacyjnego sieci CBS "Evening News", Dana Rathera. Film opowiada o dziennikarskim śledztwie, po którym Rather wycofał się z zawodu i odszedł na emeryturę. Twórcy "Niewygodnej prawdy" byli przekonani, że człowieka o takiej rozpoznawalności i wręcz legendarnym statusie, musi zagrać legenda. Ku ich radości Redford, który zresztą znał Rathera jeszcze z lat 70., wyraził zgodę. - Moim zdaniem Dan ma w sobie pewien mrok, ale na powierzchni to pełen godności dżentelmen w starym stylu - mówił o swym bohaterze.
Rather tak komentował tematy poruszane w "Niewygodnej prawdzie": - Władza powinna służyć ludziom, ale trzeba tego nieustannie pilnować. Bo zawsze są sprawy, które chce ukryć. Żeby zachować naszą wolność i integralność, konieczne jest jej kontrolowanie. To misja dziennikarzy. Mary Mapes, autorka książki, na podstawie której nakręcono film, była olśniona kreacją Redforda: - Oddał najdrobniejsze szczegóły zachowania Dana: jego sposób poruszania się, mowę, wreszcie przenikliwe spojrzenie. Rather zaś, który cały czas ściśle współpracował z reżyserem Jamesem Vanderbiltem, podsumowywał: - Ten film nie jest wiarygodny - jest zadziwiająco wiarygodny.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z Youtube.

W 2004 r. Amerykanie wybierają nowego prezydenta. W trakcie kampanii producentka telewizyjna Mary Mapes (Blanchett) pracuje nad materiałem, który może wstrząsnąć posadami polityki. Wspólnie ze swoim ambitnym zespołem oraz jednym z najsłynniejszych prezenterów telewizyjnych Danem Ratherem (Redford) emituje przełomowy reportaż o wstrząsającej przeszłości prezydenta Georga W. Busha. Tajemniczy ludzie, którzy zatuszowali kompromitujące fakty, nie poddają się jednak bez walki. Materiał zostaje wykorzystany przeciwko dziennikarzom, którzy stają w świetle jupiterów. Wczoraj bohaterowie, dziś uznani za zdrajców, będą musieli bronić nie tylko swojej reputacji, ale i podstaw amerykańskiego ustroju. Czy uda im się wygrać walkę z siłami potężniejszymi niż wolność i demokracja?

„Niewygodna prawda” w kinach od 22 kwietnia.

B.B.PR dla Forum Film

Cate Blanchett odsłania niewygodną prawdę

14.04.16

fotos3

22 kwietnia do kin trafi "Niewygodna prawda", jeden z najlepszych filmów opowiadających o dziennikarstwie śledczym. W roli głównej występuje Cate Blanchett, dwukrotna laureatka Oscara - za drugoplanową rolę w filmie "Aviator" Martina Scorsese (2005) i za rolę pierwszoplanową w "Blue Jasmine" Woody'ego Allena (2014).
Producent "Niewygodnej prawdy" Bradley J. Fischer wraz z reżyserem Jamesem Vanderbiltem, którzy zabiegali o zatrudnienie Blanchett, zwątpili w powodzenie swej misji, gdy aktorka otrzymała drugiego Oscara. Fischer wspominał: - To był najgorszy moment. Proponowano jej wszystkie możliwe role. A tu występ w filmie debiutanta? Pomyśleliśmy, że koniecznie musi przeczytać scenariusz. Wtedy, być może, pojawi się szansa. I przeczytała! - Zwykle czytam scenariusze raczej wolno. Tym razem zrobiłam to za jednym zamachem - przyznawała Blanchett. - Po prostu mnie wciągnęło; ta historia miała moc.
Blanchett powierzono rolę Mary Mapes, która wraz z wybitnym dziennikarzem Danem Ratherem (w filmie gra go Robert Redford) próbowała wyjaśnić wątpliwości związane ze służbą wojskową ubiegającego się o reelekcję George'a W. Busha. Rather był zachwycony kreacją Blanchett: - Cate oddała doskonale sposób bycia Mary, jej manieryzmy, jej sposób mówienia. Blanchett, przygotowując się do pracy na planie, studiowała zapisy wideo z trasy promocyjnej książki Mapes, na podstawie której powstał scenariusz filmu. Dopiero potem poznała autorkę osobiście: - Odniosłam wrażenie, że bywała defensywna, nawet zalękniona. Zrozumiałam powód, gdy przekonałam się, ile agresji wylewa się na nią w internecie. A gdy ją spotkałam twarzą w twarz, zobaczyłam osobę o niezwykłej inteligencji, pełną życia i energii. Starałam się to przekazać w mojej roli.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z Youtube.

W 2004 r. Amerykanie wybierają nowego prezydenta. W trakcie kampanii producentka telewizyjna Mary Mapes (Blanchett) pracuje nad materiałem, który może wstrząsnąć posadami polityki. Wspólnie ze swoim ambitnym zespołem oraz jednym z najsłynniejszych prezenterów telewizyjnych Danem Ratherem (Redford) emituje przełomowy reportaż o wstrząsającej przeszłości prezydenta Georga W. Busha. Tajemniczy ludzie, którzy zatuszowali kompromitujące fakty, nie poddają się jednak bez walki. Materiał zostaje wykorzystany przeciwko dziennikarzom, którzy stają w świetle jupiterów. Wczoraj bohaterowie, dziś uznani za zdrajców, będą musieli bronić nie tylko swojej reputacji, ale i podstaw amerykańskiego ustroju. Czy uda im się wygrać walkę z siłami potężniejszymi niż wolność i demokracja?

„Niewygodna prawda” w kinach od 22 kwietnia.

B.B.PR dla Forum Film

"Niewygodna prawda": Cate Blanchett i Robert Redford demaskują kłamstwa władzy

05.04.16

fotos2

Już 22 kwietnia w kinach pojawi się jeden z najlepszych filmów opowiadających o dziennikarstwie śledczym - "Niewygodna prawda". Po dociekliwym "Spotlight" i spektakularnej "Dziewczynie z tatuażem", nowy film przedstawia nadużycia władzy i wskazuje rolę mediów, które powinny stać na straży demokracji. "Dziennikarstwo śledcze jest czasochłonne i drogie - mówiła w wywiadzie dla "Press" (kwiecień 2016) Sacha Pfeiffer z "The Boston Globe", którą w "Spotlight" zagrała Rachel AcAdams. - Mam nadzieję, że ten film ("Spotlight") przypomni i wydawcom, i redaktorom, że ze wszystkich rzeczy, które powinni próbować ochronić przed zagładą, właśnie dziennikarstwo śledcze jest najważniejsze. To w końcu fundamentalna funkcja dziennikarstwa: przypominać o odpowiedzialności wpływowych ludzi i wpływowych instytucji za swoje czyny".
"Niewygodna prawda", ze zdobywczynią Oscara Cate Blanchett ("Blue Jasmine", "Carol") i Robertem Redfordem, który nie po raz pierwszy występuje w filmie demaskującym kłamstwa władzy ("Wszyscy ludzie prezydenta", "Trzy dni kondora"), to doskonały przykład kina, które broni podstaw demokracji i stojących za nią wartości. Cytowany wyżej branżowy miesięcznik "Press" wymienia "Niewygodną prawdę" w pierwszej dziesiątce najlepszych współczesnych filmów o dziennikarzach.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z Youtube.

W 2004 r. Amerykanie wybierają nowego prezydenta. W trakcie kampanii producentka telewizyjna Mary Mapes (Blanchett) pracuje nad materiałem, który może wstrząsnąć posadami polityki. Wspólnie ze swoim ambitnym zespołem oraz jednym z najsłynniejszych prezenterów telewizyjnych Danem Ratherem (Redford) emituje przełomowy reportaż o wstrząsającej przeszłości prezydenta Georga W. Busha. Tajemniczy ludzie, którzy zatuszowali kompromitujące fakty, nie poddają się jednak bez walki. Materiał zostaje wykorzystany przeciwko dziennikarzom, którzy stają w świetle jupiterów. Wczoraj bohaterowie, dziś uznani za zdrajców, będą musieli bronić nie tylko swojej reputacji, ale i podstaw amerykańskiego ustroju. Czy uda im się wygrać walkę z siłami potężniejszymi niż wolność i demokracja?

„Niewygodna prawda” w kinach od 22 kwietnia.

B.B.PR dla Forum Film

"Niewygodna prawda" wypłynie!

22.03.16

fotos1

22 kwietnia na ekrany polskich kin wejdzie "Niewygodna prawda", film mocniejszy niż "Spotlight" i "Big Short", demaskujący szokujące fakty z przeszłości jednej z najważniejszych osób w historii USA. Czy za fasadą amerykańskiej demokracji stoi kłamstwo? Czy media są wolne i stoją na straży prawdy? W głównej roli wystąpiła zdobywczyni Oscara Cate Blanchett ("Blue Jasmine", "Carol") oraz niezrównany Robert Redford powracający do kina spod znaku "Wszystkich ludzi prezydenta" i "Trzech dni kondora".

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z Youtube.

W 2004 r. Amerykanie wybierają nowego prezydenta. W trakcie kampanii producentka telewizyjna Mary Mapes (Blanchett) pracuje nad materiałem, który może wstrząsnąć posadami polityki. Wspólnie ze swoim ambitnym zespołem oraz jednym z najsłynniejszych prezenterów telewizyjnych Danem Ratherem (Redford) emituje przełomowy reportaż o wstrząsającej przeszłości prezydenta Georga W. Busha. Tajemniczy ludzie, którzy zatuszowali kompromitujące fakty, nie poddają się jednak bez walki. Materiał zostaje wykorzystany przeciwko dziennikarzom, którzy stają w świetle jupiterów. Wczoraj bohaterowie, dziś uznani za zdrajców, będą musieli bronić nie tylko swojej reputacji, ale i podstaw amerykańskiego ustroju. Czy uda im się wygrać walkę z siłami potężniejszymi niż wolność i demokracja?

„Niewygodna prawda” w kinach od 22 kwietnia.

B.B.PR dla Forum Film

"Ben-Hur" - słynny tytuł powraca. Premiera zwiastuna i plakatu!

17.03.16

fotos1

Już dziś wiadomo, jaki film będzie hitem wakacji. To współczesna wersja jednego z najsłynniejszych filmów wszech czasów. Uhonorowany 11 Oscarami "Ben-Hur" (reż. William Wyler, 1959) na trwałe zapisał się w historii kina jako pierwsza superprodukcja. Oscarowy rekord wyrównany został dopiero przez "Titanica" w reż. Jamesa Camerona w 1997. Dziewięciominutowy wyścig rydwanów z "Ben-Hura", po przeszło pół wieku, nadal jest jedną z najbardziej znanych i podziwianych sekwencji w dziejach przemysłu filmowego.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z Youtube.

Opis: Książę Juda Ben-Hur jest bogatym kupcem żyjącym w Jerozolimie na początku pierwszego stulecia. Do miasta powraca jego brat Messala, aby stanąć na czele legionów rzymskich. Mimo iż dzielą ich poglądy polityczne, mężczyźni cieszą się ze spotkania po latach. Ben-Hur odmawia jednak Messali pomocy w zdławieniu powstania, co dla Rzymianina oznacza zdradę. Na skutek intrygi dawnego druha, książę zostaje skazany na ciężkie prace, a jego rodzina trafia do więzienia. Los Ben-Hura odmieni pewne spotkanie, dzięki któremu Juda otrzyma szansę na dokonanie zemsty i odzyskanie dawnego życia.

„Ben-Hur” w kinach od 12 sierpnia.

B.B.PR dla Forum Film

"Nienawistna ósemka": rekord filmu Quentina Tarantino w polskich kinach!

18.01.16

fotos7

W miniony weekend do polskich kin trafił najnowszy film Quentina Tarantino - "Nienawistna ósemka". Film w weekend otwarcia obejrzało prawie 114 tys. widzów (113 925)! Po pierwszych trzech dniach wyświetlania zanotował najlepszy wynik frekwencyjny spośród wszystkich filmów tego reżysera, włączając w to największe hity: "Bękarty wojny" (2009) oraz "Django" (2013).

"Nienawistna ósemka" przebiła najlepsze otwarcie filmu kinowego 2016 roku w Polsce, które należało do tej pory do dramatu "Moje córki krowy" (112 000 widzów w weekend otwarcia), dystansując także inne tegoroczne tytuły, jak komedia "Słaba płeć?" oraz animacja "Fistaszki". Quentin Tarantino w ósmym w swej karierze filmie połączył styl znany z debiutanckich, gangsterskich "Wściekłych psów" (1992) z tradycją westernu, wykorzystaną już w "Django". "Nienawistną ósemkę" uhonorowano trzema nominacjami do Oscara 2016 r. Wyróżniono Ennia Morricone za muzykę, Roberta Richardsona za zdjęcia oraz Jennifer Jason Leigh za drugoplanową rolę kobiecą.

[VIDEO] Spot 30-to sekundowy.

[VIDEO] Drugi zwiastun do linkowania z Youtube.

[VIDEO] Pierwszy zwiastun do linkowania z Youtube.

Kilka lat po wojnie secesyjnej przez wietrzne pustkowia Wyoming podróżują łowca nagród John Ruth (Kurt Russel), znany jako „Szubienica”, oraz zbiegła przestępczyni Daisy Domergue (Jennifer Jason Leigh). Podczas zamieci śnieżnej trafiają do zajazdu, w którym spotykają tajemniczych nieznajomych. Gdy gwałtowna nawałnica uderza w górski przyczółek, podróżnicy zaczynają rozumieć, że szanse na dotarcie do miasta są niewielkie, a ich największym zmartwieniem nie jest bezwzględna pogoda, a towarzysze o nieczystych intencjach.

„Nienawistna ósemka” w kinach od 15 stycznia.

B.B.PR dla Forum Film

"Nienawistna ósemka": Jennifer Jason Leigh z nominacją do Oscara!

15.01.16

fotos6

Od dziś w kinach możemy oglądać najnowszy film Quentina Tarantino "Nienawistna ósemka". Wśród aktorek nominowanych do Oscara 2016 w kategorii Najlepsza drugoplanowa rola żeńska znalazła się Jennifer Jason Leigh - jedyna kobieta z tytułowej "nienawistnej ósemki".

Grana przez nią przestępczyni Daisy Domergue jest na stałe przywiązana do bezwzględnego łowcy nagród Johna Rutha (Kurt Russel). - Nie wyobrażam sobie, żeby był ktoś, z kim byłoby lepiej być skutym niż z Kurtem - śmiała się aktorka. - Żartowaliśmy, że ta sytuacja jest jak małżeństwo. Bardzo dysfunkcjonalne małżeństwo. Coś jak "Kto się boi Virginii Woolf?" na Dzikim Zachodzie. Moja bohaterka jest nieustraszona, ma w sobie coś z dzikiego zwierzęcia. I dodawała: - Daisy jest twarda, ale każdy z tej ósemki ma wbrew pozorom zasady, których się trzyma. Ma też swoje słabe punkty. Tarantino mówił zaś: - Obsadziłem aktorów, którzy triumfy święcili w latach 90.: Rotha, Madsena, Russella. Jennifer też wtedy zaczynała grać i robiła duże wrażenie. Początkowo chciałem zatrudnić Jennifer Lawrence, którą bardzo cenię. Ale jednak była do tej roli za młoda. Więc zdecydowałem się na Jason Leigh. Jest naprawdę dobra i potrafi kilka rzeczy, które inni tylko grają. Na przykład krzyknąć, jakby ją mordowano.

Jennifer Jason Leigh jest laureatką wielu filmowych nagród, m.in. była nominowana do Złotych Globów. Jednak po raz pierwszy ma szansę sięgnąć po Oscara.

[VIDEO] Spot 30-to sekundowy.

[VIDEO] Drugi zwiastun do linkowania z Youtube.

[VIDEO] Pierwszy zwiastun do linkowania z Youtube.

Kilka lat po wojnie secesyjnej przez wietrzne pustkowia Wyoming podróżują łowca nagród John Ruth (Kurt Russel), znany jako „Szubienica”, oraz zbiegła przestępczyni Daisy Domergue (Jennifer Jason Leigh). Podczas zamieci śnieżnej trafiają do zajazdu, w którym spotykają tajemniczych nieznajomych. Gdy gwałtowna nawałnica uderza w górski przyczółek, podróżnicy zaczynają rozumieć, że szanse na dotarcie do miasta są niewielkie, a ich największym zmartwieniem nie jest bezwzględna pogoda, a towarzysze o nieczystych intencjach.

„Nienawistna ósemka” w kinach od 15 stycznia.

B.B.PR dla Forum Film

Channing Tatum po raz pierwszy na zdjęciu z "Nienawistnej ósemki"!

06.01.16

fotos3

W sieci pojawiło się pierwsze zdjęcie Channinga Tatuma w stylizacji z najnowszego dzieła Quentina Tarantino - "Nienawistna ósemka" (w kinach od 15 stycznia).

Przez kilka miesięcy przed premierą najnowszego filmu Quentina Tarantino nie milkły spekulacje dotyczące udziału w nim Channinga Tatuma ("22 Jump Street", "Foxcatcher"). Jego wizerunku nie wykorzystano na żadnym z plakatów, nie zobaczyliśmy go również w żadnym zwiastunie filmu, co wydawało się podejrzane. Innym argumentem dla niedowiarków były opinie, że ulubieniec nastolatek po prostu nie pasuje do Tarantino. Wątpliwości rozwiał sam zainteresowany: - To wyróżnienie zostać alumnem w uniwersytecie Quentina - oświadczył. - Gdy tylko znajdziesz się przy jednym stole z jego drużyną, pojawia się duch zrozumienia i koleżeństwa. Producenci właśnie opublikowali zdjęcie aktora w charakteryzacji z filmu. Channinga Tatuma, a także Samuela L. Jacksona, Kurta Russella i pozostałych "nienawistnych" będziemy mogli oglądać w polskich kinach już od piątku 15 stycznia.

[VIDEO] Spot 30-to sekundowy.

[VIDEO] Drugi zwiastun do linkowania z Youtube.

[VIDEO] Pierwszy zwiastun do linkowania z Youtube.

Kilka lat po wojnie secesyjnej przez wietrzne pustkowia Wyoming podróżują łowca nagród John Ruth (Kurt Russel), znany jako „Szubienica”, oraz zbiegła przestępczyni Daisy Domergue (Jennifer Jason Leigh). Podczas zamieci śnieżnej trafiają do zajazdu, w którym spotykają tajemniczych nieznajomych. Gdy gwałtowna nawałnica uderza w górski przyczółek, podróżnicy zaczynają rozumieć, że szanse na dotarcie do miasta są niewielkie, a ich największym zmartwieniem nie jest bezwzględna pogoda, a towarzysze o nieczystych intencjach.

„Nienawistna ósemka” w kinach od 15 stycznia.

B.B.PR dla Forum Film

Creed: Narodziny legendy" przedpremierowo od środy 6 stycznia!

04.01.16

fotos4

Rocky Balboa (Sylvester Stallone) pojawi się na ekranach w nowej odsłonie najpopularniejszej bokserskiej serii wszech czasów. "Creed: Narodziny legendy" trafi 6 stycznia przedpremierowo do wybranych polskich kin, a do pozostałych w piątek 8 stycznia. Film, który zadebiutował już m.in. w USA, zyskał ogromne uznanie krytyków i publiczności. Dowodem jest jego doskonały wynik w popularnym serwisie z recenzjami Rottentomatoes.com. Według tego rankingu, aż w 93% recenzji, film oceniony został pozytywnie. Sylvestrowi Stallone, który jest jednym z głównych kandydatów do tegorocznego Oscara za drugoplanową rolę męską, partneruje Michael B. Jordan ("Kronika", "Ten niezręczny moment"). Młody aktor wciela się w postać pięściarza Adonisa Creeda (syna Apollo Creeda), dla którego Rocky staje się przewodnikiem i mentorem.

W niedzielę 3 stycznia, za tę rolę aktor został uhonorowany prestiżową nagrodą amerykańskich krytyków filmowych (National Society of Film Critics). Tak mówił o skomplikowanych losach swego bohatera: - Adonis walczył przez lata o tożsamość, stracił matkę, nie znał ojca, żył w przybranych rodzinach i często nie były to przyjazne miejsca. (...) Jest w nim poczucie krzywdy i pustki, które znika tylko wtedy, gdy walczy. Trudno mu zaakceptować fakt, że jest nieślubnym synem. Stallone z wielkim uznaniem wypowiadał się o talencie i zaangażowaniu Jordana: - Czasem po scenie, która nam poszła naprawdę dobrze, po jakichś dwudziestu minutach przychodził do mnie i mówił: coś mi tu nie gra, wydaje mi się, że mogę to zrobić lepiej, powtórzmy to. Bywało, że tak robiliśmy i przeważnie okazywało się, że miał rację. Z kolei Jordan nie krył swego podziwu dla starszego kolegi: - Tak, jest legendą, ale zawsze był gotów do pracy. Mieliśmy wiele trudnych, emocjonalnych scen; wydobywał celnie te emocje jak chyba żaden aktor, z którym ostatnio pracowałem.

Kina wyświetlające film przedpremierowo, od 6 stycznia:
Bielsko-Biała Cinema City
Bydgoszcz Cinema City
Częstochowa Cinema City
Gdańsk Cinema City Krewetka
Gliwice Cinema City
Katowice Cinema City Punkt 44
Katowice Cinema City Silesia
Katowice Planet Cinema
Kraków Cinema City Bonarka
Kraków Cinema City Kazimierz
Kraków Cinema City Plaza
Kraków Cinema City Zakopianka
Kraków Multikino
Lublin Cinema City Plaza
Lublin Cinema City Felicity
Łódź Cinema City Manufaktura
Oświęcim Planet Cinema
Poznań Cinema City Plaza
Poznań Cinema City Kinepolis
Toruń Cinema City Czerwona droga
Warszawa Cinema City Arkadia
Warszawa Cinema City Bemowo
Warszawa Cinema City Janki
Warszawa Cinema City Mokotów
Warszawa Cinema City Promenada
Warszawa Cinema City Sadyba
Warszawa Multikino Targówek
Warszawa Multikino Ursynów
Wrocław Cinema City Korona
Wrocław Multikino Pasaż
Zabrze Multikino
Zielona Góra Cinema City

Kina wyświetlające film od 8 stycznia:
Biała Podlaska Cinema 3D
Białystok Helios Biała
Bielsko-Biała Helios
Bolesławiec Forum
Bydgoszcz Helios
Chodzież Noteć
Czarnków Światowid
Elbląg Światowid
Gdańsk Helios
Gorzów Cinema 3D
Inowrocław Kinomax
Kalisz Cinema 3D
Kalisz Helios
Kędzierzyn-Koźle Chemik
Kielce Helios
Kłodzko Cinema 3D
Leszno Cinema 3D
Łódź Helios Sukcesja
Olsztyn Helios
Ostrowiec Etiuda
Pabianice Tomi
Siedlce Nove Kino
Świdnica Cinema 3D
Świnoujście Cinema 3D
Szczecin Outlet Helios
Tarnów Millenium
Warszawa Luna
Wejherowo WCK
Wrocław DCF
Wrocław Helios Bielany
Wrocław Helios Legnicka
Wrocław Nowe Horyzonty
Zamość Stylowy

[VIDEO] Wideo do linkowania z serwisu Youtube.

[VIDEO] Zwiastun PL do linkowania z serwisu Youtube.

Sylvester Stallone powraca na ekrany jako Rocky Balboa, jeden z najsłynniejszych bohaterów w historii kina. We współczesnej odsłonie serii do Filadelfii przyjeżdża młody Adonis Creed (Jordan). Jest synem Apolla, niegdyś zaciekłego rywala i jednocześnie wielkiego przyjaciela Rocky'ego. Młody mężczyzna nigdy nie poznał ojca, ale boks niewątpliwie ma we krwi. Rzuca świetnie zapowiadającą się karierę i, ryzykując swoją przyszłość, stawia na realizację marzeń. Nieakceptowany przez środowisko zawodowców, mentora znajduje w Rockym. Mistrz, początkowo niechętny, dostrzega w końcu w Adonisie siłę i determinację jego ojca. Czy przy wsparciu legendarnego pięściarza i ukochanej kobiety młody Creed zdoła udowodnić swoją wartość? Czy będzie w stanie stworzyć własną legendę?

„Creed: Narodziny legendy” w kinach od 6 stycznia!

B.B.PR dla Forum Film

"Creed: Narodziny legendy", czyli Rocky w nowej odsłonie

03.01.16

fotos2

Filmy bokserskie mają długą i piękną tradycję - są nieodłączną częścią Hollywood. "Golden Boy" z Williamem Holdenem (1939), "Ostatnia runda" z Johnem Garfieldem (1947), "Champion" z Kirkiem Douglasem (1949), "Między linami ringu" z Paulem Newmanem (1956), "Wściekły Byk" z Robertem De Niro (1980), czy bliższy naszym czasom "Człowiek ringu" z Russelem Crowe (2005) to tytuły, które zna każdy fan tego sportu i każdy kinoman. Jednak żadna z bokserskich opowieści nie odniosła tak wielkiego sukcesu jak "Rocky" (1976), który doczekał się pięciu kontynuacji. Najnowsza, siódma już odsłona tej serii to "Creed: Narodziny legendy" (na polskich ekranach od 6 stycznia).

Sylvester Stallone, jako Rocky Balboa, gra tu mentora młodego zawodnika, Adonisa Creeda (Michael B. Jordan). Na pierwszy plan wysuwa się więc tym razem relacja mistrz-uczeń. - Gdy Ryan Coogler, młody reżyser, zjawił się u mnie z pomysłem na historię o Adonisie Creedzie, zaintrygował mnie - mówił Stallone, który sądził, że przygoda z Rockym definitywnie dobiegła już końca. - Pomyślałem, że ze świeżą energią zdołał uchwycić to, o co nam chodziło u zarania cyklu. Reżyser przyznawał, że korzenie jego miłości do cyklu o Rockym tkwią w jego własnej biografii: - W młodości byłem wysportowany i próbowałem sił w futbolu, koszykówce i sztukach walki. Przed ważnymi występami ojciec namawiał mnie do oglądania "Rocky'ego". Być może więc to ojcu Ryana Cooglera powinniśmy podziękować za to, że Rocky Balboa raz jeszcze zawitał na ekrany kin?

[VIDEO] Wideo do linkowania z serwisu Youtube.

[VIDEO] Zwiastun PL do linkowania z serwisu Youtube.

Sylvester Stallone powraca na ekrany jako Rocky Balboa, jeden z najsłynniejszych bohaterów w historii kina. We współczesnej odsłonie serii do Filadelfii przyjeżdża młody Adonis Creed (Jordan). Jest synem Apolla, niegdyś zaciekłego rywala i jednocześnie wielkiego przyjaciela Rocky'ego. Młody mężczyzna nigdy nie poznał ojca, ale boks niewątpliwie ma we krwi. Rzuca świetnie zapowiadającą się karierę i, ryzykując swoją przyszłość, stawia na realizację marzeń. Nieakceptowany przez środowisko zawodowców, mentora znajduje w Rockym. Mistrz, początkowo niechętny, dostrzega w końcu w Adonisie siłę i determinację jego ojca. Czy przy wsparciu legendarnego pięściarza i ukochanej kobiety młody Creed zdoła udowodnić swoją wartość? Czy będzie w stanie stworzyć własną legendę?

„Creed: Narodziny legendy” w kinach od 6 stycznia!

B.B.PR dla Forum Film

Archiwum informacji prasowych

Projekt i opieka nad serwisem: Scott Tiger S.A.